Reklama

Reklama

Asseco Resovia awansowała do finału i ucieka w Bieszczady

- Sztuką jest wygrać, kiedy gra się nie najlepiej. To zrobiliśmy, bo naprawdę nie graliśmy dobrze, ale cel został osiągnięty. Od niedzieli zaczynamy przygotowania do Final Four Ligi Mistrzów, wyjeżdżamy do Arłamowa w Bieszczadach - powiedział Andrzej Kowal, trener Asseco Resovii po awansie do finału PlusLigi.

Asseco Resovia trzeci raz wygrała z Jastrzębskim Węglem 3:1 i zapewniła sobie awans do finału.

Reklama

Po meczu powiedzieli:

Fabian Drzyzga (rozgrywający Asseco Resovii): - W tym meczu, ze wszystkich trzech, było najwięcej niepotrzebnych nerwów. Sami, na naszym boisku, wprowadziliśmy jakąś dziwną atmosferę. Musimy takie sytuacje wyeliminować z naszej gry, bo tylko nam przeszkadzają. Umiemy grać w siatkówkę, błędy będą się zdarzać wszystkim, bo siatkówka jest grą błędów. Coś u nas w środku było nie tak pod względem chemii. Tak nie można grać. Musimy trochę z większym uśmiechem podchodzić do błędów, wyciągać wnioski. Przed nami Final Four Ligi Mistrzów w Berlinie. W półfinale Skra Bełchatów zostawi na boisku, wszystko co ma. Znamy się bardzo dobrze. Taktycznie się nie zaskoczymy. Ważna będzie dyspozycja dnia, kto odpali, będzie miał dzień konia. Mam nadzieję, że takim zawodnikiem będzie Jochen Schoeps, który gra kapitalny sezon. Po drugiej stronie stanie mistrz Polski i to on będzie faworytem tego spotkania.

Andrzej Kowal (trener Asseco Resovii): - Wszyscy dzisiaj się denerwowaliśmy; może nawet za bardzo. Straciliśmy trochę cierpliwości, straciliśmy także poziom gry. Sztuką jest jednak wygrać, kiedy gra się nie najlepiej. To dzisiaj zrobiliśmy, bo naprawdę nie graliśmy dobrze, ale cel został osiągnięty. Od niedzieli zaczynamy przygotowania do Final Four Ligi Mistrzów, wyjeżdżamy do Arłamowa w Bieszczadach. Chcemy się trochę zrelaksować, odzyskać siły, bo trochę opadliśmy z nich, co było widać w meczu z Jastrzębiem. Chcemy w spokoju przygotowywać się do berlińskiego turnieju. Wracamy do Rzeszowa w środę i w czwartek lecimy do Berlina.

Michał Łasko (kapitan Jastrzębskiego Węgla): - Nie udało nam się przedłużyć rywalizacji o finał. Resovia była lepszą drużyną i zasłużenie wygrała. Wszystkie mecze z tym zespołem w tym sezonie przegraliśmy, rzeszowianie grają lepszą od nas siatkówkę. W tym spotkaniu zwiększyliśmy poziom ryzyka, przyniosło to prawie tie-breaka, ale generalnie nie udało się. W każdym meczu, w tym ostatnim także, daliśmy z siebie wszystko. Popełniliśmy zbyt dużo błędów. Przebijanie piłek z taką drużyną, jak Resovia nie wystarcza. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje