Antiga o dramacie Polaka. To był koszmar, ujawnia kulisy. "Blisko depresji"
Niebawem minie rok od momentu, gdy POLADA opublikowała komunikat dotyczący wykrycia dopingu u Mikołaja Sawickiego. Kariera młodego siatkarza znalazła się wtedy nad przepaścią, ponieważ został on zawieszony. Co prawda wrócił, w kwietniu został nawet uniewinniony, ale nikt nie odda mu straconych kilku miesięcy gry oraz treningów. O dramacie swojego podopiecznego opowiedział Stephane Antiga. 26-latek w pewnym momencie przeżywał poważne problemy mentalne.

Nie tak Mikołaj Sawicki wyobrażał sobie zeszłoroczny sezon reprezentacyjny. Przyjmujący miał nadzieję na grę w wielkich turniejach, lecz wszystko zaprzepaścił wspomniany przez nas na wstępie komunikat Polskiej Agencji Antydopingowej. Mogliśmy w nim przeczytać, że w organizmie siatkarza wykryto zabronioną substancję. 26-latek od razu został odesłany do domu i zabroniono mu nawet trenowania. Kilka tygodni temu wreszcie nastąpił korzystny dla zawodnika zwrot akcji.
W pierwszej połowie kwietnia przyjmujący został oficjalnie uniewinniony. "Polska Agencja Antydopingowa otrzymała wyniki dodatkowych analiz laboratoryjnych przeprowadzonych na próbce A pobranej od Mikołaja Sawickiego. [...]. Analizy przeprowadzono za granicą, w laboratorium posiadającym akredytację WADA. Wynik badania jest negatywny - nie wykryto metabolitów ani kwasu modafinilu. Uzyskane rezultaty stanowią podstawę do umorzenia postępowania, a w konsekwencji - uniewinnienia zawodnika" - poinformowano, o czym więcej piszemy TUTAJ.
Mikołaj Sawicki wrócił do gry. Wcześniej nie było kolorowo, Antiga wprost
Jeszcze tego samego dnia na przeprosiny zdecydował się Michał Rynkowski. Sam siatkarz zapewne nie zamknie tematu i będzie próbował walczyć w sądzie o odszkodowanie. I po słowach Stephane'a Antigi nie ma co mu się dziwić. Na łamach "sport.pl" utytułowany trener ujawnił jak bardzo 26-latek przeżywał swój osobisty dramat. "To była tragedia dla niego. (…) Teraz Mikołaj wraca i jest w stanie pomóc drużynie. W jednym z poprzednich spotkań z Projektem zrobił bardzo dobrą robotę na zagrywce" - powiedział.
Krew w żyłach mrozi zwłaszcza kolejne zdanie Francuza. "Był blisko depresji, co jest logiczne w tej sytuacji" - podsumował trudny wątek opiekun Bogdanki LUK Lublin. Mikołaj Sawicki z kolei z meczu na mecz powinien wchodzić na coraz wyższe obroty. Wraz z kolegami walczy on obecnie o awans do finału PlusLigi. Po meczu w Warszawie w serii do dwóch zwycięstw 1:0 prowadzi PGE Projekt. Kolejna potyczka 18 kwietnia w Lublinie.
------------------------------------------------
W przypadku potrzeby udzielenia pomocy lub rozmowy z psychologiem, skorzystaj z jednego z poniższych numerów telefonów:
Czynny całodobowo, 7 dni w tygodniu telefon Centrum Wsparcia dla Osób Dorosłych w Kryzysie Psychicznym - 800 702 222
Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka - 800 12 12 12
Możesz też odwiedzić stronę centrumwsparcia.pl, gdzie znajduje się grafik dostępnych specjalistów: lekarzy psychiatrów, prawników i pracowników socjalnych.
W przypadku, gdy potrzebna jest natychmiastowa interwencja, zadzwoń na numer alarmowy 112.













