Amerykański siatkarz podjął decyzję ws. gry w Polsce. Klamka zapadła
Kończący się sezon ligowy to dla siatkarzy dobry czas na podsumowania i oficjalne ogłaszanie decyzji ws. przyszłości. Wiadomo już, że część utytułowanych zawodników zmieni barwy klubowe w obrębie PlusLigi, niektórzy z kolei decydują się na wyjazd z Polski. Na drugi z wariantów zdecydował się Amerykanin, który w kraju nad Wisłą spędził ostatnie 10 lat.

Sezon w PlusLidze dobiega końca, za nami pierwsze mecze półfinałowe z udziałem Aluron CMC Warty Zawiercie, Asseco Resovii Rzeszów, Bogdanki LUK Lublin i PGE Projektu Warszawa. Pozostałe drużyny, z wyjątkiem Indykpolu AZS-u Olsztyn i Skry Bełchatów (te drużyny rywalizują o piąte miejsce), skończyły już sezon, a kolejni zawodnicy decydują się na ogłaszanie swoich decyzji ws. przyszłości. Wiadomo już, że Polskę opuści Benjamin Toniutti, który pięć ostatnich lat spędził w JSW Jastrzębskim Węglu.
W ślady francuskiego rozgrywającego pójdzie także inny zagraniczny siatkarz, którego od wielu sezonów oglądaliśmy na polskich parkietach. Tym zawodnikiem jest David Smith, który w 2016 roku związał się z Czarnymi Radom, później spędził po sezonie w Warcie Zawiercie i Asseco Resovii Rzeszów, a następnie przez sześć lat bronił barw ZAKSY Kędzierzyn-Koźle.
Amerykański środkowy z ostatnią z wymienionych drużyn trzykrotnie wygrał Ligę Mistrzów, sięgał też m.in. po mistrzostwo Polski. Przed rokiem odszedł z drużyny, kończący się sezon rozegrał w Ślepsku Malow Suwałki. A teraz ogłosił, że po 10 latach wyjeżdża z Polski.
"10 lat temu przybyłem do PlusLigi szukając nowego wyzwania i miejsca, w którym mogę nadal doskonalić swoją grę. Moim celem było kolejny 4-letni cykl olimpijski. Nigdy nie przypuszczałam, że stanie się moim domem do siatkówki na następną dekadę i zapewni mi więcej możliwości i doświadczeń, niż mogłam sobie wyobrazić" - zaczął w obszernym wpisie na Instagramie.
David Smith żegna się z PlusLigą. Amerykański siatkarz opublikował wpis
Następnie Smith dał do zrozumienia, że opuszcza PlusLigę. Nie zapomniał przy tym o tych, którzy mu przez ostatnie lata towarzyszyli - podziękował kolegom z boiska, sztabom szkoleniowym i medycznym oraz swoim kolejnym pracodawcom.
Dziękuję fanom, którzy dopingowali nas z pasją i siłą, nawet gdy musieliśmy grać na pustych arenach (pamiętacie tę całą sprawę z Covidem?
Zawodnik, który w maju skończy 41 lat, dał też jasno do zrozumienia, że nie kończy kariery, ale po prostu zaczyna nowy rozdział. Nie ogłosił jednak, gdzie zobaczymy go w sezonie 2026/2027.














