Aluron zdobył Kędzierzyn-Koźle. Wielkie emocje w ćwierćfinale. Jeszcze jeden mecz
Faza zasadnicza Plus Ligi dobiegła już końca, a to oznacza, że na kibiców czekają już tylko mecze o rosnącym poziomie emocji. Jako faworyci do triumfu do play-offów przystępowali siatkarze Aluronu, którzy wygrali pierwszą część sezonu. W ćwierćfinale trafili na ósmą w tabeli ZAKSĘ. W pierwszym spotkaniu w Zawierciu goście wygrali jednak 3:2 i musieli szukać odrobienia straty w Kędzierzynie-Koźlu. Łatwo nie było, ale ostatecznie goście wygrali 3:1 i o półfinał zagrają w Sosnowcu.

Aluron CMC Zawiercie w środku minionego przypieczętował awans do półfinałów Ligi Mistrzów, pokonując u siebie 3:0 drużynę Lube Civitanova. W trakcie tego dwumeczu rozpoczęły się dla ekipy z Zawiercia play-offy o pierwsze w ich historii mistrzostwo Plus Ligi, a przypomnijmy, że Aluron wygrał fazę grupową.
Wobec tego w ćwierćfinale play-offów drużyna dowodzona przez Michała Winiarskiego trafiła na ostatnią ekipę, która zapewniła sobie prawo walki o medale - ZAKSĘ. Nie trzeba mówić, która z drużyn uznawana była za faworyta do awansu do półfinału. Pierwszy mecz nieco jednak zaskoczył.
Aluron wciąż żywy. Wielkie emocje w ćwierćfinale
Po dwóch setach wydawało się, że Aluron pędzi po pewną wygraną. Sprawdziła się jednak stara siatkarska prawda - kto nie wygrywa 2:0, przegrywa 2:3. Tak było w tym wypadku. ZAKSA na terenie przeciwnika odrobiła straty i wygrała 3:2, stawiając Aluron pod ścianą przed rewanżem w Kędzierzynie-Koźlu.
W drugim meczu ćwierćfinałowym ponownie wszystko zaczęło się zgodnie z planem. Aluron wygrał pierwszą partię 25:22. W drugiej gospodarze się jednak podnieśli i to oni zwyciężyli 25:23. Trzeci set w takich sytuacjach bardzo często jest kluczowy dla końcowego wyniku meczu.
W tym przypadku nie bez kłopotów wygrali go goście. Siatkarze Aluronu od początku musieli gonić rywali i ostatecznie nie tylko dogonili, ale także przegonili. Trzecia partia padła ich łupem wynikiem 25:23. W czwartym secie ponownie działo się mnóstwo. Ostatecznie gospodarze wygrali ponownie 25:23 i pozostają w grze o półfinał. Decydujący mecz odbędzie się w Sosnowcu.











