Reklama

Reklama

Adrian Gontariu: Niech moja gra mówi sama za siebie

Siatkarz AZS Politechniki Warszawskiej Adrian Gontariu zaznaczył, że wracając po rocznej przerwie do PlusLigi nie chce nic udowadniać, choć poprzednio nie miał zbyt wielu okazji do występów. "Niech moja gra mówi sama za siebie" - powiedział Rumun.

Gontariu jako zawodnik Asseco Resovii w sezonie 2011/12 większość czasu spędził w kwadracie dla rezerwowych. Jak jednak zapewnił, nie ma z tego powodu złej opinii o polskiej lidze.

"Oczywiście byłem rozczarowany, że nie grałem tyle, ile bym chciał. Miałem pecha, bo Georg Grozer zaliczył wówczas jeden z najlepszych sezonów w karierze. A o tym, że mam wiele dobrych wspomnień, świadczyć może choćby to, że wybrałem ofertę Politechniki. Występy w PlusLidze to ogromna przyjemność" - powiedział 29-letni atakujący.

Reklama

W ekipie stołecznych akademików powinien mieć znacznie więcej okazji do gry. On sam nie traktuje tego jednak jako szansy na udowodnienie swojej wartości.

"Składać obietnice i deklaracje jest łatwo, ale zawsze coś może pójść nie tak. Mam nadzieję, że moja gra będzie odpowiedzią na czyjeś wątpliwości" - dodał.

Gontariu, mimo że w Politechnice jest od niedawna, to już bardzo chwali trenera Jakuba Bednaruka.

"Lubię styl pracy Kuby. Jest młodym szkoleniowcem, który bardzo pracuje nad naszą pewnością siebie" - scharakteryzował.

Rumuński siatkarz słyszał o kłopotach finansowych, które w ostatnich latach trapiły warszawski klub. Sam nie odczuł na razie związanych z tym problemów.

"Mam nadzieję, że to już przeszłość. Kierownictwo zapewniło, że zrobiło przemyślane transfery i nie wydawało na zawodników nierealnych sum. Na chwilę obecną o żadnych utrudnieniach nie wiem" - zastrzegł.

29-letni atakujący nie słyszał, by władze klubu precyzowały swoje oczekiwania lub określały, które miejsce drużyny w ligowych rozgrywkach zostanie uznane za satysfakcjonujące.

"Nic mi nie wiadomo. Mamy młody zespół i myślę, że kluczowe będzie, byśmy czerpali radość z gry. Wówczas daje się z siebie maksimum i widać tego efekty. Wydaje mi się, że dopiero potem będzie można mówić o celach czy oczekiwaniach" - skwitował.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy