Zaciekła walka o złoto. Ekspert wskazał mistrza Polski, choć "serce mówi co innego"
Rywalizacja o mistrzostwo Polski w Tauron Lidze kobiet przyniosła mnóstwo emocji i o tym, kto zdobędzie złote medale, zdecyduje piąte spotkanie (środa, godz. 20, transmisja Polsat Sport 1, relacja na Interia.pl). Atut własnego boiska stoi po stronie Developresu Rzeszów, ale PGE Budowlani Łódź nie są na straconej pozycji. - Minimalną przewagę mają rzeszowianki, ale doświadczenie stoi po stronie trenera łodzianek - uważa Jacek Pasiński, były reprezentant Polski, trener a obecnie prezes MKS Kalisz.

Andrzej Klemba, Interia: Kto zdobędzie mistrzostwo Polski - Budowlani czy Developres?
Jacek Pasiński, były trener m. in. Budowlanych: To porównywalne zespoły. Jako łodzianin sercem jestem za Budowlanymi. Jednak wyniki meczów finałowych pokazują, że przewagę ma gospodarz spotkania. A piąty, decydujący mecz zostanie rozegrany w Rzeszowie. Może jednak potwierdzi się, że kobieta zmienną jest. To ostatnie spotkanie i zdecyduje dyspozycja dnia, na którą składa się mnóstwo czynników. Na pewno trudno jest jednoznacznie wskazać faworyta. Wydaje się, że ciut większe szanse ma Developres, ale trzymam kciuki za Budowlane.
A na poszczególnych pozycjach, kto ma przewagę? Zacznijmy od atakujących.
- Jeżeli Maya Storck zagra na swoim poziomie, to Budowlane zyskają atut. Z drugiej strony też jest atakująca, która sroce spod ogona nie wypadła. Taylor Bannister ma plusy i minusy, ale w Rzeszowie naprawdę grała skutecznie. Będą decydowały detale i jednym z nich jest właśnie dyspozycja dnia poszczególnych zawodniczek.
Katarzyna Wenerska czy Alicja Grabka?
- To porównywalne zawodniczki, ale jeśli wchodzimy we wspomniane niuanse, to z racji doświadczenia Wenerska.
Środkowe bloku - Switłana Dorsman i Laura Heyrman kontra Joanna Lelonkiewicz i Sasa Planinsec?
- Punkt dla Rzeszowa.
Przyjmujące - w Developresie grają zwykle Julita Piasecka i Maritt Jasper. Polka w finałach prezentuje się świetnie. Po drugiej stronie Paulina Damaske, znakomicie grająca w meczach w Łodzi i Rodica Buterez.
- Języczkiem uwagi można być właśnie Julita, która rozgrywa naprawdę bardzo dobry sezon w Rzeszowie. Jest wiodącą zawodniczką w tym sezonie i dużo będzie od niej zależało. Z drugiej strony Damaske, która z kolei jest w stanie przechylić szalę zwycięstwa na stronę Budowlanych. Buterez jest bardzo chimeryczna. Grała mecze, których miała duży udział w wygranej, ale też takie, że trafiała na ławkę i zastępowała ją Drużkowska.
W obu drużynach występują reprezentacyjne libero Aleksandra Szczygłowska i Justyna Łysiak.
- Lepiej w przekroju całego sezonu prezentowała się zawodniczka Developresu. Aczkolwiek Justyna ma plusy i na pewno tanio skóry nie sprzeda. Zarówno w reprezentacji, jak i w ostatnim meczu będzie chciała pokazać, że jest lepszą libero.
Zgodzi się pan, że to Developres ma lepszą ławkę rezerwowych?
- Rzeczywiście, ma bardziej wartościowe zmienniczki. Zgadzam się w stu procentach.
Dla Jeleny Blagojević, która miała długą i bogatą karierę zawodniczą, to pierwszy finał w roli trenerki. To może mieć znaczenie?
- Na pewno trener Maciej Biernat ma dużo więcej doświadczenia w tej roli. I to będzie przewaga Budowlanych. Jelena ma zadatki na dobrego szkoleniowca, ale w trudnych momentach może jej zabraknąć chłodnej głowy. Wyizolowania się od tego, co dzieje się na boisku, bo mam wrażenie, że momentami chciałaby wejść na boisko i pomóc drużynie. Uwielbiam Jelenę, cieszę się, że została trenerką i może realizować się w Polsce. Oby nie dała się w żaden sposób sprowokować.












