Reklama

Reklama

Tauron MKS bliżej finału mistrzostw Polski siatkarek

Trzeci mecz półfinałowy: Aluprof Bielsko-Biała - Tauron MKS Dąbrowa Górnicza - 0:3 (17:25, 18:25, 22:25).

To był najlepszy występ dąbrowianek w półfinałowej rywalizacji z Aluprofem Bielsko-Biała. Przyjezdne praktycznie nie popełniły w sobotę błędów i całkowicie zdominowały grę. Zaskoczyły gospodynie zwłaszcza kapitalną zagrywką i atakiem.

Reklama

Gospodynie potrafiły nawiązać walkę jedynie w początkowych fazach setów. Później rywalki skutecznie wybijały im z głowy jakiekolwiek marzenia o wygranej. Kluczowe znaczenie mogła mieć zmiana na początku pierwszej partii. Po błędach Elżbiety Skowrońskiej w przyjęciu trener Tauronu Waldemar Kawka wprowadził na boisko Joannę Staniuchę-Szczurek, która rozegrała doskonałe spotkanie. Dąbrowianki poprawiły przyjęcie, więc rozgrywająca nie miała kłopotów z dogrywaniem dokładnych piłek do Katarzyny Zaroślińskiej, popisującej się skutecznym, urozmaiconym atakiem.

Pierwszy set zakończył się  gładką wygraną przyjezdnych 25:17. Drugą partię dąbrowianki rozstrzygnęły ją na swoją korzyść 25:18. Trzeci set był najbardziej wyrównany, ale zwycięstwo Tauronu nie było zagrożone - 25:22.

W drużynie Aluprof zawiodła zwłaszcza Włoszka Elisa Cella. Nie poradziła sobie z przyjęciem, przez co bielszczanki traciły punkty od razu lub rozgrywająca Joanna Wołosz szukała piłki w środku pola.

Na pomeczowej konferencji prasowej Magdalena Śliwa z Tauronu MKS Dąbrowa Górnicza powiedziała, że jej zespół zrealizował wszystkie zadania taktyczne, jakie postawili przed nim trenerzy. "Cieszę się, że zagrałyśmy w stylu, który na pewno zadowoli trenera" - podsumowała.

Trener dąbrowianek Waldemar Kawka powiedział dziennikarzom, że jest zadowolony z występu podopiecznych, zwłaszcza w ataku. "Mieliśmy też przewagę w bloku i lepszą zagrywkę. To jednak niczego jeszcze nie przesądza. Jutro kolejny mecz. Mam nadzieję, że zwyciężymy, choć będzie trudniej" - ocenił.

Zdaniem kapitan bielskiej drużyny Milady Bergrovej Aluprof w pierwszych dwóch setach prowadził grę jedynie do 15 punktu. "Później już nie grałyśmy. Nie wychodził nam też blok, nasza główna broń. Nie mogliśmy zatrzymać Zaroślińskiej. W niedzielę rozpoczyna się kolejne spotkanie. Będziemy walczyły" - powiedziała.

Szkoleniowiec Aluprofu Wiesław Popik określił mecz krótko: Zaroślińska show! Wyraził nadzieję, że w niedzielę rywalki nie zagrają już tak skutecznie w ataku, a jego zawodniczki zaprezentują się lepiej i będzie im sprzyjało szczęście.

Aluprof Bielsko-Biała - Tauron MKS Dąbrowa Górnicza - 0:3 (17:25, 18:25, 22:25).

Stan rywalizacji play off (do trzech zwycięstw) 2-1 dla zespołu Tauronu. Trzeci mecz zostanie rozegrany w niedzielę, również w Bielsku-Białej.

Aluprof: Milada Bergrova, Helena Horka, Gabriela Wojtowicz, Joanna Wołosz, Ewelina Sieczka, Elisa Cella, Agata Sawicka (libero) - Monika Czypiruk, Marta Szymańska, Koleta Łyszkiewicz, Mariola Wojtowicz, Sylwia Pelc.

Tauron: Maja Tokarska, Charlotte Leys, Aleksandra Liniarska, Frauke Dirickx, Katarzyna Zaroślińska, Elżbieta Skowrońska, Krystyna Strasz (libero) - Joanna Staniucha-Szczurek, Milena Stacchiotti.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje