Reklama

Reklama

Superpuchar Polski siatkarek: Chemik Police - PGE Atom Trefl Sopot 3:0

Chemik Police pokonał PGE Atom Trefl Sopot 3:0 (25:19, 25:20, 25:15) w meczu o Superpuchar Polski, który został rozegrany w Zawierciu. Pierwsze trofeum w nowym sezonie trafiło do rąk mistrzyń Polski.

Pierwszą partię lepiej rozpoczęły mistrzynie Polski, które szybko objęły prowadzenie (3:1). Sopocianki nie złożyły broni i dzięki dobrej grze w kontrze zniwelowały stratę do jednego oczka (5:6). Jednak jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną policzanki wyszły na trzypunktowe prowadzenie (8:5). Chwilę przed pauzą punktowy blok do swojego konta dopisała Aleksandra Jagieło. Po wznowieniu gry serią bardzo dobrych zagrywek popisała Madelaynne Monatno (10:5). W dalszej części tego seta PGE Atom Trefl miał dość spore problemy z dokładnym przyjęciem zagrywki, co automatycznie przekładało się na niską skuteczność w ataku. Po ataku z lewego skrzydła Heleny Havelkowej, Chemik schodził na drugą przerwę prowadząc 16:10. W końcówce premierowej odsłony meczu wydawało się, że "Atomówki" nie zdołają już nawiązać walki z rywalkami. Wejście na boisko Katarzyny Zaroślińskiej i seria dobrych zagrywek Danicy Radenković (dwa asy serwisowe z rzędu) sprawiły, że sopocianki obroniły kilka piłek setowych z rzędu. Ostatecznie jednak zwyciężyły siatkarki z Polic (25:19). W ostatniej akcji punktowym atakiem ze skrzydła popisała się Havelkova.

Podopieczne Lorenzo Micelliego na początku seta numer dwa utrzymały swój dobry styl gry. Atakowały dużo skuteczniej, a do tego swoją zagrywką sprawiały coraz większe problemy przeciwniczkom. Na pierwszej przerwie technicznej na nieznaczne, jednopunktowe prowadzenie wyszły siatkarki z Sopotu (8:7). Po krótkiej przerwie wicemistrzynie Polski zaczęły dyktować warunki gry (15:12), a policzanki popełniały coraz więcej prostych błędów w ataku. Jednak mistrzynie Polski nie poddały się bez walki. W polu serwisowym świetnie spisywała się Havelkova, a w bloku Jagieło. Dzięki tym dwóm zawodniczkom Chemik zdołał najpierw doprowadzić do remisu (15:15), a chwilę później wyszedł na prowadzenie (16:15). Ostatecznie lepsze okazały się podopieczne Giuseppe Cuccariniego (25:20).

Chemik Police po wygraniu dwóch setów, kolejnego rozpoczął z wysokiego "c" i szybko wyszedł na prowadzenie (6:3). W takiej sytuacji szkoleniowiec PGE Atomu Trefla zdecydował się na zamianę atakującej - na parkiecie pojawiła się Katarzyna Zaroślińska. Na pierwszej przerwie policzanki utrzymały wypracowaną, trzypunktową przewagę punktową (8:5). W dalszej części tej partii warunki gry dyktowały mistrzynie Polski, które ani przez moment nie pozwoliły rywalkom nawiązać równorzędnej walki. Na drugiej przerwie technicznej Chemik Police prowadził 16:11. Mistrzynie Polski do końca tego seta utrzymały koncentracje i w pełni kontrolowały przebieg gry (25:15). W ostatniej akcji meczu w ataku została zatrzymana Zaroślińska.

Chemik Police - PGE Atom Trefl Sopot 3:0 (25:19, 25:20, 25:15)

Reklama

Chemik: Madelaynne Montano, Agnieszka Bednarek-Kasza, Helena Havelkova, Stefana Veljković, Joanna Wołosz, Aleksandra Jagieło, Mariola Zenik (L) oraz Izabela Bełcik, Izabela Kowalińska

Trener: Giuseppe Cuccarini 

PGE Atom Trefl: Maja Tokarska, Maret Balkestein, Anna Miros, Danica Radenković, Brittnee Cooper, Klaudia Kaczorowska, Agata Durajczyk (L) oraz Anna Kaczmar, Katarzyna Zaroslińska, Olga Sawenchuk

Trener: Lorenzo Micelli


Dowiedz się więcej na temat: chemik police | Atom Trefl Sopot

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje