Polski klub liczył na pomoc rządu. Teraz uruchamia plan awaryjny. Siatkarki odchodzą
Aż trzy siatkarki opuszczają MOYA Radomkę Radom, a na tym może się nie skończyć. Klub TAURON Ligi siatkarek, który w tym sezonie po raz drugi w historii rywalizuje w europejskich pucharach, musi ratować się przed kłopotami finansowymi. "W ostatnich tygodniach zmuszeni byliśmy wdrożyć plan awaryjny, którego celem jest utrzymanie stabilności finansowej" - głosi oficjalny komunikat klubu. Władze Radomki przyznają w nim, że liczyły m.in. na pomoc rządu.

Doniesienia o potężnych osłabieniach i problemach MOYA Radomki Radom krążyły w środowisku siatkarskim, aż w końcu znalazły potwierdzenie. Drużyna, która aktualnie zajmuje ósme miejsce w tabeli siatkarskiej TAURON Ligi, będzie musiała dokończyć sezon bez trzech ważnych zawodniczek.
Klub z Radomia ogłosił, że rozstają się z nim Martyna Piotrowska, Weronika Szlagowska i Julie Lengweiler. Ta pierwsza to kapitan zespołu, druga to aspirująca do kadry Stefano Lavariniego reprezentantka Polski, a trzecia - najlepiej punktująca siatkarka drużyny. Do tego Radomka nie wyklucza, że z drużyną pożegna się jeszcze jedna zawodniczka.
Plan awaryjny w Radomiu. Klub musiał pożegnać siatkarki
To duże osłabienia zespołu, który na początku sezonu był nawet liderem TAURON Ligi. Klub tłumaczy powody rozwiązania kontraktów czołowych zawodniczek w obszernym oświadczeniu. Za osłabieniami stoją problemy finansowe i Radomianie musieli wdrożyć plan awaryjny.
Brak podjęcia tych działań mógłby w przyszłości doprowadzić do narastania zobowiązań finansowych, a w skrajnym scenariuszu nawet do zagrożenia dalszego funkcjonowania Klubu. Dzięki podjętym decyzjom możemy dziś powiedzieć, że Radomka S.A. nie zniknie z siatkarskiej mapy Polski
Radomka tłumaczy, że do skutku nie doszła planowana umowa z dużym partnerem, który miał zabezpieczyć spore wsparcie finansowe w nowym roku. Do tego w Radomiu liczyli na wsparcie rządu, a konkretnie program dofinansowania dla drużyn występujących w europejskich pucharach.
"Do samego końca liczyliśmy również na uruchomienie programu rządowego dedykowanego klubom reprezentującym Polskę w europejskich pucharach. W poprzednim roku program ten ruszył po rozpoczęciu sezonu, dlatego wierzyliśmy, że dzięki naszym występom w CEV Volleyball Cup również w tym roku będziemy mogli skorzystać z podobnego wsparcia. Program ten jednak nie został uruchomiony" - czytamy w oświadczeniu.
Siatkarki szukają nowych klubów. Egzotyczny kierunek reprezentantki Polski
Na razie klub zapewnia, że pracuje nad uzupełnieniem składu. Na przyszły tydzień została zapowiedziana konferencja prasowa, w trakcie której Radomianie przedstawią jeszcze więcej informacji na temat obecnej sytuacji klubu.
Pod względem sportowym ostatnie tygodnie w Radomiu to spore problemy. Drużyna przegrała cztery z pięciu ostatnich meczów w TAURON Lidze i osunęła się na skraj strefy gwarantującej udział w fazie play-off. Lepiej jest w Pucharze CEV, gdzie awansowała do kolejnej rundy, w dramatycznych okolicznościach eliminując Mladost Zagrzeb po tzw. złotym secie.
Już w piątek MOYA Radomkę czeka kolejne trudne zadanie - zagra w TAURON Lidze z liderem, Developresem Reszów. A w przyszłym tygodniu rozpocznie kolejny dwumecz w pucharach, tym razem z Voluntari z Rumunii.
Co z siatkarkami, które opuszczają Radom? Według informacji portalu siatka.org, Szlagowska ma dokończyć sezon w Indonezji, w klubie Jakarta Livin Mandiri. Piotrowska wyjeżdża nieco bliżej, do Turcji, gdzie parol zagiął na nią Afyon Belediye Yuntas, klub z zaplecza Ekstraklasy. Lengweiler jest z kolei łączona z transferem do Japonii.














