Reklama

Reklama

Orlen Liga - derby Łodzi ponownie po 26 latach

Po 26 latach ponownie dojdzie do siatkarskich derbów Łodzi w najwyższej klasie rozgrywkowej. "To będzie wielkie święto łódzkiej siatkówki" – przyznała przed poniedziałkowym meczem z Budowlanymi Łódź kapitan ŁKS Commercecon Agnieszka Wołoszyn.

Ostatni raz na tym szczeblu rozgrywek dwie łódzkie drużyny siatkarek zmierzyły się w 1990 roku, kiedy w elicie rywalizowały zespoły Łódzkiego Klubu Sportowego i Startu Łódź. Osiem lat temu do derbowego starcia doszło w 2. lidze. Wówczas Budowlani dwukrotnie okazali się lepsi od ŁKS, awansując po sezonie na zaplecze elity. W tamtych pojedynkach rywali zza miedzy w barwach Budowlanych występowała m.in. Agnieszka Wołoszyn, obecnie kapitan ŁKS Commercecon.

"W zespole Budowlanych spędziłam cztery sezony, natomiast jest to już mój piąty rok gry w barwach ŁKS. Wiadomo, że derby będą wielkim świętem łódzkiej siatkówki. Chcemy, by były one promocją miasta. My, pewnie tak samo jak ekipa Budowlanych, zrobimy wszystko, by to spotkanie wyglądało jak najlepiej" - powiedziała atakująca.

Reklama

Zaplanowany na poniedziałek w ramach 4. kolejki Orlen Ligi bezpośredni pojedynek ŁKS z Budowlanymi zapowiada się jako konfrontacja nieobliczalnego beniaminka z pretendentem do medalu. Ełkaesianki po porażce na inaugurację z Budowlanymi Toruń (0:3) pokonały Impel Wrocław (3:2) i Tauron MKS Dąbrowa Górnicza (3:1). Siatkarki Budowlanych wygrały wszystkie mecze - z Legionovią (3:1), Developresem Rzeszów (3:1) oraz KSZO (3:0) - i są wiceliderkami tabeli.

Z tego względu trener ŁKS Michał Masek jako faworyta derbów wskazał Budowlanych. "Jesteśmy gospodarzem tego meczu, ale też beniaminkiem ekstraklasy. To, że zdobywamy punkty z wrocławiankami czy dąbrowiankami jest dla nas tylko wyróżnieniem. Budowlani chcą zdobyć medal, mają swoje cele i realne szanse, by je zrealizować" - wyjaśnił.

Dodał, że drużyna lokalnych rywalek jest odpowiednio zbilansowana, ma kilka dobrych i doświadczonych zawodniczek i trudno mu wskazać jej słabsze punkty.

Szkoleniowiec Budowlanych Błażej Krzyształowicz wśród najmocniejszych stron ŁKS wymienił zaś najskuteczniejszą zawodniczkę ligi Izabelę Kowalińską. Atakująca w trzech meczach obecnego sezonu zdobyła 62 punkty.

"My w tym sezonie bardzo mocno skupiamy się na swojej grze, jakości zagrań. Każde kolejne spotkanie będzie jednak dla nas coraz trudniejsze, chociażby z tego względu, że nie ponieśliśmy jeszcze porażki. To z jednej strony powoduje, że jesteśmy mentalnie mocniejsi, ale z tyłu głowy zawsze pojawiają się myśli, co będzie jeśli przyjdzie porażka, jeśli scenariusz meczu nie ułoży się po naszej myśli" - powiedział.

Trenerzy obu zespołów zwrócili uwagę, że zbliżający się pojedynek to wydarzenie wyczekiwane bardziej przez środowisko i kibiców, a nie same zawodniczki. Podkreślili, że będzie to spotkanie o ważne ligowe punkty. Jednocześnie przyznali, że podchodzą do niego jak do każdego kolejnego meczu i nie przewidują specjalnych przygotowań.

Derbowe spotkanie w łódzkiej hali Atlas Arena będzie mogło obejrzeć 8 tysięcy kibiców. Mecz rozpocznie się w poniedziałek o godz. 18.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje