Niespodziewane emocje w półfinale. Polskie siatkarki potrzebowały pomocy z rezerwy
Faworytkom szło jak po grudzie, siatkarki BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała pokazały się ze świetnej strony, ale niespodzianki w składzie finału TAURON Ligi nie będzie. Po trzech meczach półfinałowej rywalizacji w walce o złoto po raz szósty z rzędu melduje się DevelopRes Rzeszów. W ostatnim meczu, przed własną publicznością w hali Podpromie, drużynie Jeleny Blagojević niezbędna okazała się jednak pomoc rezerwowych.

DevelopRes broni mistrzostwa Polski, zwyciężył w rundzie zasadniczej TAURON Ligi i chyba niewiele osób w Rzeszowie wyobrażało sobie finał bez udziału podopiecznych Jeleny Blagojević.
Inne zdanie miały jednak siatkarki BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała. Po porażce w pierwszym meczu podniosły się przed własną publicznością, wygrały po tie-breaku i nałożyły na faworytki presję przed decydującym, sobotnim meczem w hali Podpromie.
Świetne otwarcie mistrzyń Polski. A potem zaskoczenie w Rzeszowie
Rzeszowianki grały w pięciu ostatnich finałach TAURON Ligi - do tego zajęły drugie miejsce w 2020 r., gdy pandemia skróciła sezon do rundy zasadniczej - Bielszczanek nie było w nim od 2010 r. W sobotę od początku sprawy w swoje ręce wzięły jednak siatkarki DevelopResu. Szybko objęły prowadzenie 7:3, a ich liderką była Marrit Jasper. Holenderska przyjmująca w pierwszym secie zdobyła aż dziewięć punktów.
Przyjezdne na chwilę zmniejszyły straty, przegrywały 10:11, ale potem Rzeszowianki znów im uciekły. Po przerwie na żądanie dla trenera Bartłomieja Piekarczyka asem serwisowym popisała się Switłana Dorsman, kapitan DevelopResu. Jej drużyna prowadziła już 17:12 i pewnie doprowadziła sprawę do końca, wygrywając pierwszą partię z przewagą pięciu punktów.
Tyle samo "oczek" DevelopRes stracił jednak na początku drugiego seta. Blagojević szybko poprosiła o przerwę, zdecydowała się też na dwie zmiany. Pierwszy punkt dla gospodyń zdobyła właśnie rezerwowa Nathalie Lemmens. Ale Rzeszowianki miały duże problemy, które rosły aż do stanu 9:16, gdy kontratak Bielszczanek wykończyła Ljubica Kecman.
Rzeszowianki w końcu zbliżyły się do rywalek na trzy punkty, ale BKS znów odskoczył. Najbliżej było w końcówce. Po punktowym bloku DevelopRes przegrywał już tylko 22:23. Ale Bielszczanki wytrzymały napór mistrzyń Polski, decydujący atak wykończyła Kecman i to przyjezdne zwyciężyły 25:23.
TAURON Liga. Znamy skład finału. DeveloopRes Rzeszów uniknął niespodzianki
Trzeci set to jednak kolejna spektakularna zmiana sytuacji na boisku. Tym razem bowiem od prowadzenia 5:0 rozpoczął DevelopRes. Kiedy rywalki nieco poderwały się do walki, ich zapędy efektownym pojedynczym blokiem ostudziła środkowa Laura Heyrman.
A przewaga Rzeszowianek rosła. W drugiej części seta prowadziły już 16:8. Po ich stronie na boisku pozostały wprowadzone w poprzedniej partii Lemmens i atakująca Oliwia Sieradzka. BKS zdołał jeszcze poprawić wynik, w końcu Blagojević nawet przerwała grę, ale DevelopRes utrzymał prowadzenie i zwyciężył 25:20.
W czwartą partię również wszedł udanie, szybko odskakując na trzy "oczka". Tyle że szybko zrobiło się 6:6, a sędziowie nie zmienili decyzji mimo protestów Rzeszowianek. Przy zagrywkach Giulii Gennari - dzięki szczelnemu blokowi - BKS objął prowadzenie 11:10.
Udane akcje Sieradzkiej odwróciły jednak wynik, DevelopRes odzyskał wyższe prowadzenie - 16:12. Zagrywkami pomogła Julita Piasecka, mądrze grą drużyny kierowała Katarzyna Wenerska. Tym razem to Piekarczyk szukał zmian, ale tak skutecznych, jak Blagojević, nie znalazł. Rzeszowianki zwyciężyły 25:18 - ostatni punkt zdobyła Sieradzka - i to one wywalczyły awans.
W finale czeka już zespół PGE Budowlanych Łódź. Drużyna, która fazę zasadniczą TAURON Ligi zakończyła na drugim miejscu, w dwóch meczach uporała się z UNI Opole - ta drużyna zagra o brąz.













