Reklama

Reklama

ME siatkarki: Polki w dobrych humorach gotowe do pierwszego starcia

W dobrych nastrojach, z uśmiechami na twarzy polskie siatkarki opuszczały halę w Schwerinie po popołudniowym rozruchu. W piątek wieczorem o godz. 20.00 podopieczne Piotra Makowskiego zmierzą się z Czeszkami w pierwszym meczu mistrzostw Europy.

Humory w polskiej reprezentacji poprawiły się po tym, gdy okazało się, że uraz jakiego doznała Kinga Kasprzak podczas czwartkowego treningu nie jest groźny. 26-letnia lewoskrzydłowa podkręciła staw skokowy, na szczęście nie uniemożliwi jej to występu w wieczornym spotkaniu.

Na Kasprzak szczególnie liczy trener Makowski. - Kinga w ostatnim czasie mocno poprawiła przyjęcie, które trochę u niej kulało. Jak do tego dołączy swój atak, który był jej mocną stroną, to będzie dobrze - przyznał szkoleniowiec.

Polki jako pierwsze zameldowały się w Schwerinie, trenują tutaj już od poniedziałku. - Myślę, że to dobrze, że jestem tutaj kilka dni dłużej. Możemy lepiej zapoznać się z salą, a to nam może pomóc. Muszę przyznać, że organizatorzy stanęli na wysokości zadania, niczego nam nie brakuje, na nic nie możemy narzekać - powiedziała rozgrywająca "Biało-czerwonych" Joanna Wołosz.

Reklama

Wczesnym popołudniem Polki przeprowadziły ponadgodzinny, dość intensywny rozruch. - Dawaj, dawaj, jedziemy. Gonisz, gonisz - energicznie wykrzykiwał do swoich podopiecznych Makowski. W międzyczasie organizatorzy mistrzostw kończyli przygotowania hali i przeprowadzali ostatnie próby nagłośnienia.

Bilety na mecze w Schwerinie nie są drogie, jak na niemieckie warunki - kosztują 10 i 15 euro na cały dzień (dwa spotkania). Sport- und Kongresshalle to dość wiekowy obiekt, wybudowany w 1962 roku, z drewnianymi, składanymi krzesełkami, które w Polsce rzadko się już spotyka. W hali organizowane są imprezy sportowe nie tylko związane z grami zespołowymi, ale także gale bokserskie, zawody jeździeckie, a także koncerty i targi.

Hala może pomieścić 5200 widzów, ale organizatorzy nie oczekują, że zapełni się ona choć w połowie. - Spodziewamy się może ok. dwóch tysięcy kibiców. Liczymy przede wszystkim na fanów siatkówki z Polski. W Niemczech ta dyscyplina nie jest tak popularna, jak w Polsce - przyznała przedstawicielka biura prasowego.

Schwerin to akurat jedno z najbardziej "siatkarskich" miast w Niemczech. Jeszcze w czasach istnienia Niemieckiej Republiki Demokratycznej drużyna Tractora Schwerin dominowała w rozgrywkach ligowych, występowała również w europejskich pucharach. Obecnie Schweriner S.C. jest mistrzem kraju, a z tego klubu trzy zawodniczki - Lisa Thomsen, Denise Hanke i Anja Brandt zagrają w reprezentacji Niemiec na ME.

Mecz Polek z Czeszkami rozpocznie się o godz. 20.00. Trzy godziny wcześniej broniąca tytułu Serbia zmierzy się z Bułgarią.

Ze Schwerina Marcin Pawlicki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje