Reklama

Reklama

LSK. Trefl Proxima Kraków - Legionovia 1:3

Niespodzianka w Krakowie. Po trzech wygranych z rzędu siatkarki Trefla Proximy niespodziewanie przegrały na "Suchych Stawach" z Legionovią 1:3 w meczu 21. kolejki Ligi Siatkówki Kobiet.

Krakowianki miały do wyrównania rachunki z Legionovią. W pierwszej rundzie doznały klęski na wyjeździe 0:3. Za wszelką cenę chciały się zrewanżować rywalkom, a przede wszystkim podtrzymać serię zwycięstw.

Pierwszy set od początku do końca toczył się pod dyktando gospodyń, które momentami miały wręcz przygniatającą przewagę. Bardzo dobrze radziła sobie zwłaszcza środkowa Justyna Łukasik wspierana przez kapitan Trefla Proximy Ewelinę Brzezińską. Podopieczne Alessandro Chiappiniego rozgromiły przyjezdne 25:16, a ostatni punkt zdobyły po nieudanym ataku Alicji Wójcik.

Reklama

W drugiej odsłonie siatkarki Legionovii opanowały nerwy. Ryzykowały w polu zagrywki i przyniosło to efekt. Słabe przyjęcie sprawiało, że krakowski zespół miał ogromne problemy ze skończeniem akcji. Brzezińska, Rebbeca Pavan i Daria Paszek męczyły się niemiłosiernie. Kontry wyprowadzane przez Legionovię były zabójcze. Zawodniczki Piotra Olenderka prowadziły już 13:9. Wtedy o przerwę poprosił Chiappini. Rozpoczęło się mozolne odrabianie strat przez Trefla Proximę.

Siatkarki spod Wawelu zbliżyły się na jeden punkt (16:17). Passę gospodyń przerwał Olenderek biorąc czas. Legionovia zdobyła pięć punktów z rzędu głównie za sprawą zagrywek Pauliny Szpak i kontr w wykonaniu Małgorzaty Jasek (22:16). Takiej przewagi Legionovia nie mogła zmarnować zwłaszcza, że krakowianki popełniały sporo prostych błędów. Autowy atak z obiegnięcia Łukasik zakończył tę odsłonę, którą Legionovia wygrała pewnie 25:20.

Przyjezdne poszły za ciosem w trzeciej partii. Kapitalnie prezentowały się w bloku, o czym najbardziej przekonała się Pavan. Kanadyjce raz po raz piłka spadała pod nogi. Legionovia "odskoczyła" na 7:0. Zdenerwowany Chiappini sięgnął po rezerwowe. Na boisku pojawiły się Paula Słonecka i Adrianna Budzoń. Krakowianki jednak nadal spisywały się fatalnie. Przy stanie 1:10 Chiappini wykorzystał drugą przysługującą mu przerwę. Koncert Legionovii wspieranej przez grupkę kibiców trwał nadal. Jasek, Wójcik czy Klaudia Alagierska były nie do zatrzymania. Przewaga przyjezdnych wynosiła dziewięć punktów (16:7).

Podopieczne Olenderka poczuły chyba, że seta mają w kieszeni. W ich grze zaczęły pojawiać się błędy. W ataku myliły się Jasek i Magdalena Damaske. Przewaga stopniała do pięciu "oczek", a po bloku Sarah Clement do czterech (18:14). Ciężar zdobywania punktów w ekipie beniaminka wzięła na swoje barki Łukasik. Z blokiem rywalek w końcu zaczęła sobie radzić Pavan. Krakowiankom pozostał do odrobienia jeden punkt (19:20) i wtedy zagrywkę zepsuła Brzezińska. Cały wysiłek poszedł na marne. Dwa dobre serwisy Alagierskiej sprawiły, że Legionovia znów "odskoczyła" (19:23), a Brzezińska zapłaciła za swój błąd. Chiappini posadził ją na ławce. Losów tego seta już nie zdołał odwrócić. Jasek technicznym atakiem zakończyła tę partię (25:20). 

Krakowianki znalazły się pod ścianą. Do gry wróciła Brzezińska, a na boisku została Słonecka za Paszek. Do stanu 6:6 trwała wyrównana walka. Legionovia miała jednak w swoich szeregach znakomicie dysponowaną Jasek. Tego samego nie można było powiedzieć o Pavan w Treflu Proximie. Jak na atakującą Kanadyjka raziła nieskutecznością. Na dodatek, w ekipie spod Wawelu wyraźnie szwankowało przyjęcie. Nawet libero Klaudia Kulig sobie nie radziła. Rozpędzone siatkarki z Legionowa prowadziły już 16:10 i zmierzały po cenne trzy punkty. Wtedy w polu zagrywki stanęła Pavan. "Zaskoczył" blok Trefla Proximy i do odrobienia zostały tylko dwa "oczka" (14:16). To był jednak tylko chwilowy zryw. Na więcej Legionovia nie pozwoliła, a kropkę nad "i" postawiła najlepsza na boisku Jasek, która w pełni zasłużenie została wybrana MVP meczu.

Legionovia zdobyła cenne trzy punkty w walce o utrzymanie. Krakowianki natomiast mogły sobie praktycznie już dziś zapewnić miejsce w gronie najlepszych, ale nadal będą musiały walczyć, żeby osiągnąć zamierzony cel.

Trefl Proxima Kraków - Legionovia 1:3 (25:16, 20:25, 20:25, 20:25)

Trefl Proxima: Daria Paszek, Sarah Clement, Rebbeca Pavan, Ewelina Brzezińska, Justyna Łukasik, Zsuzsanna Talas, Klaudia Kulig (libero) oraz Aleksandra Szymańska, Paula Słonecka, Adrianna Budzoń, Agnieszka Woźniak.

Legionovia: Beata Mielczarek, Alicja Wójcik, Małgorzata Jasek, Magdalena Damaske, Klaudia Alagierska, Paulina Szpak, Anna Korabiec (libero) oraz Aleksandra Rasińska, Ewelina Mikołajewska, Anna Bączyńska, Alicja Grabka, Adriana Adamek.

Z Krakowa Robert Kopeć

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama