Reklama

Reklama

Liga Siatkówki Kobiet. Prezes Legionovii: Walczymy o utrzymanie trzonu drużyny

Prezes DPD Legionovii Legionowo Konrad Ciejka przyznał, że po najlepszym sezonie w historii - zajęciu czwartego miejsca w ekstraklasie siatkarek - władze klubu walczą teraz o utrzymanie trzonu drużyny. "Ale mamy też plan B, a nawet C" - zaznaczył.

Rywalizacja w najwyższej klasie rozgrywkowej siatkarek została wstrzymana 12 marca, gdy zakończona już została faza zasadnicza. Po prawie dwóch tygodniach władze PLS podjęły decyzję, że gra nie zostanie wznowiona.

Reklama

"Decyzja o zakończeniu rozgrywek była jedyną możliwą w zaistniałej sytuacji. Nie wiemy, jak długo potrwa epidemia i wynikające z niej utrudnienia. Przed startem nowego sezonu również potrzebny jest czas na przygotowania, dlatego dogranie ligi w lecie byłoby raczej niewykonalne" - zaznaczył Ciejka na stronie Legionovii.

Jego klub zajął czwarte miejsce, najlepsze w historii występów w ekstraklasie. Do znalezienia się na podium zabrakło mu jednego punktu.

"Jestem absolutnie dumny z tego, co zespół pokazał w minionym sezonie. Trener Alessandro Chiappini wykonał fantastyczną pracę. Jestem bardzo zadowolony, że to jemu powierzyliśmy to zadanie" - ocenił szef klubu z Legionowa.

Jak dodał, w czasie pandemii praca nie ustaje, choć w większości przeniosła się do domów.

"Nasze główne dwa zadania to budowa zespołu na nowy sezon i prace nad pozyskaniem nowych sponsorów" - wskazał.

Przyznał, że gdyby tylko mógł, to chciałby zachować skład drużyny. Zaznaczył jednak, że dobry wynik osiągnięty w zakończonych niedawno rozgrywkach sprawił, iż czołowe zawodniczki otrzymały wiele ofert z kraju i zagranicy.

"Negocjujemy z każdą z nich, jednak często oferty innych klubów są znacznie bardziej korzystne pod względem finansowym. Niektóre z dziewcząt, jak Alicja Grabka, zdecydowały się przedłużyć z nami kontrakt pomimo, że inni oferowali więcej pieniędzy. Tu kluczowymi argumentami była dobra współpraca ze sztabem i rodzinna atmosfera klubu, a także nasi wspaniali kibice" -  argumentował działacz.

Ciejka zapewnił, że władze Legionovii walczą, by utrzymać trzon drużyny. Z wyjściowego składu - poza Grabką - umowy przedłużyły już także Izabela Lemańczyk, Julie Oliveira Souza i Maja Tokarska.

"Pozostały Juliette Fidon-Lebleu, Olga Strantzali i Justyna Łukasik. To one stanowią plan A. Niemniej jesteśmy przygotowani na to, że dziewczyny podejmą inne decyzje, co również zrozumiemy. Nie mogę pozwolić sobie na licytowanie się z klubami o dwu- lub trzykrotnie wyższym budżecie, gdyż to mogłoby być niebezpieczne dla nas wszystkich. Dlatego mamy również plan B i plan C. Rozmawiamy z zawodniczkami, które potencjalnie mogą zastąpić nasze siatkarki" - relacjonował.

Przyznał, że podpisał już kontrakty z dwiema nowymi zawodniczkami. Nie podał na razie jednak ich nazwisk, tłumacząc się zobowiązaniami tych siatkarek względem poprzednich pracodawców.

"Ujmę to tak: przynajmniej jeden hit transferowy już jest" - zapewnił z uśmiechem.

an/ pp/

Dowiedz się więcej na temat: Liga Siatkówki Kobiet | Konrad Ciejka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje