Reklama

Reklama

Impel Wrocław - PGE Atom Trefl Sopot 3:2 w półfinale ligi siatkarek

Wciąż nie wiadomo, kto zmierzy się z Chemikiem Police w finale mistrzostw Polski siatkarek. Impel Wrocław pokonał PGE Atom Trefl Sopot 3:2 i w półfinałowej rywalizacji jest remis 1-1.

Co? Gdzie? Kiedy? Bądź na bieżąco i sprawdź Sportowy Kalendarz!

Po pierwszym meczu, przegranym przez Impel 1:3, trener wrocławianek Jacek Grabowski zapowiedział, że jego drużyna wróci jeszcze do Sopotu na decydujący, trzeci pojedynek z Atomem. I tak się stanie. Po pełnym zwrotów i dramatycznych sytuacji meczu wrocławianki wygrały u siebie z Atomem 3:2 i 15 kwietnia drużyny zmierzą się jeszcze raz.

Losy pierwszego seta rozstrzygnęły się w pierwszych akcjach po drugiej przerwie technicznej, na którą Trefl schodził prowadząc 16:15. Do tego momentu raz jeden, raz drugi zespół odskakiwał na dwa, trzy punkty, aby zaraz szybko tę przewagę stracić. Po wznowieniu gry po drugiej przerwie drużyna z Sopotu zdobyła cztery punkty z rzędu i doskoczyła na 20:15. Fatalną serię wrocławianek przerwał dopiero skuteczny atak Agnieszki Kąkolewskiej, ale sopocianki nie dały się już dogonić.

Reklama

Sprawiające w pierwszej partii  wrażenie uśpionych, wrocławianki w drugim secie zaczęły grać dynamiczniej, więcej walczyć i wyszły na prowadzenie 7:2.  Na przerwę techniczną schodziły jednak prowadząc 8:6, a kilka chwil po wznowieniu gry było już 11:11. Do stanu 16:16 trwała wymiana punkt za punkt, ale kolejne dwie akcje należały do Impelu. Przy stanie 19:17 niemal niezawodna do tego momentu Katarzyna Zaroślińska została zablokowana przez Carolinę Costagrande i Atom nie zdołał się już w tej partii podnieść.

W trzecim secie istotną rolę odegrał początek, kiedy zespół z Sopotu bardzo łatwo wyszedł na trzypunktowe prowadzenie (4:1). Wrocławianki musiały gonić wynik i mogły nawet doprowadzić do remisu przy stanie 10:11, ale Agnieszka Kąkolewska została zablokowana. W kolejnej zagrywce gospodynie ponowiły tę samą akcję i znowu środkowa Impelu nadziała się na blok. To wyraźnie zdeprymowało drużynę trenera Grabowskiego i Atom nie miał większego problemu ze zdobywaniem kolejnych punktów.

Kolejną partię wrocławianki musiały wygrać, jeżeli marzyły o finale. Impel walczył z ogromnym poświęceniem i po ataku Costagrande na drugą przerwę schodził prowadząc 16:12. Po wznowieniu gry podopieczne trenera Grabowskiego zdobyły kolejne dwa punkty i wydawało się, że emocji już w tej partii nie będzie. Sopocianki rzuciły się do odrabiania strat i doprowadziły do stanu 21:20. Dzięki Katarzynie Skowrońskiej-Dolacie Impel zdołał jednak utrzymać prowadzenie do końca.

Tie break przyniósł jeszcze większe emocje. Impel prowadził już 5:1 i 7:3, ale Atom zdołał zmniejszyć straty do jednego punktu (8:7), a następnie remisu (10:10). Kolejne cztery akcje należały jednak do wrocławianek, ale to jeszcze nie był koniec, bo Sopot odrobił straty. Przy stanie 15:14 Kąkolewska skierowała przechodzącą piłkę w boisko rywalek, ale arbitrzy przez dłuższą chwilę sprawdzali, czy nie popełniła błędu dotykając piłki będącej na stronie drużyny z Sopotu. Decyzja była korzystna dla Impelu - punkt i mecz dla wrocławskiego zespołu.

Drugi mecz półfinałowy ekstraklasy siatkarek: Impel Wrocław - PGE Atom Trefl Sopot 3:2 (20:25, 25:21, 16:25, 25:23, 16:14)

Stan rywalizacji play off (do dwóch zwycięstw) 1-1. Decydujące spotkanie zostanie rozegrane 15 kwietnia w Sopocie.

Impel Wrocław: Monika Ptak, Agnieszka Kąkolewska, Kristin Hildebrand, Milena Radecka, Katarzyna Skowrońska-Dolata, Carolina Costagrande - Agata Sawicka (libero) - Lenka Durr, Aleksandra Sikorska, Joanna Kaczor, Andrea Kossanyiova.

PGE Atom Trefl Sopot: Maja Tokarska, Maret Balkestein-Grothues, Zuzanna Efimienko, Danica Radenkovic, Klaudia Kaczorowska, Katarzyna Zaroślińska - Agata Durajczyk (libero) - Justyna Łukasik, Brittnee Cooper, Anna Miros, Anna Kaczmar.

Dowiedz się więcej na temat: impel wrocław | Atom Trefl Sopot | siatkówka | Orlen Liga

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje