Reklama

Reklama

Impel Wrocław - Eczacibasi VitrA Stambuł 0:3

Impel Wrocław przegrał z Eczacibasi VitrA Stambuł 0:3 w meczu drugiej kolejki Ligi Mistrzyń.

To druga porażka wicemistrzyń Polski w rozgrywkach. Turczynki mają na koncie dwie wygrane.

Reklama

Dla Impela był to historyczny pojedynek, bo pierwszy we własnej hali w elitarnej Lidze Mistrzyń. Rywalkami był czwarty zespół ostatniego Final Four LM, co jeszcze bardziej podnosiło prestiż spotkania. Wielkie święto żeńskiej siatkówki w Orbicie skończyło się po trzech setach, ale wrocławianki długimi momentami dzielnie walczyły z naszpikowanym gwiazdami tureckim zespołem.

W pierwszym secie dzięki dobrej zagrywce i skutecznej grze w bloku wrocławianki długo dotrzymywały kroku rywalkom. Ale kiedy Turczynki zdołały odskoczyć na trzy punkty (15:18) wydawało się, że będzie to decydujący moment i już nie oddadzą prowadzenia. Świetna postawa przede wszystkim Joanny Kaczor i Miry Topic sprawiła, że gospodynie nie tylko odrobiły straty, ale wyszły na prowadzenie (21:20). Końcówka partii była niezwykle emocjonująca. Pierwszą piłkę setową miały wrocławianki (24:23), a później Eczacibasi (24:25) i taka wymiana trwała do stanu 29:29. Turczynki Seta zakończyła potężnym atakiem Bethania De la Cruz.

Druga partia nie była już tak zacięta. Na pierwszą przerwę techniczną Turczynki schodziły prowadząc trzema punktami (8:5). Chwilę po wznowieniu gry atak wrocławianek został zablokowany, a następnie Maja Poljak sprytnie minęła Katarzynę Mroczkowską i było już 10:5 dla zespołu gości. Impel zdołał zmniejszyć straty do jednego punktu (12:13), ale świetna gra w bloku Neslihan Demir Guler oraz Christiane Furst sprawiła, że przewaga Turczynek ponownie wzrosła (13:19) i emocje w tej partii się skończyły.

Trzeci set zaczął się od 0:4 i wydawało się, że Impel już się nie podniesie. Zawodniczki przyjezdne też chyba tak myślały, bo zaczęły grać nonszalancko, popełniały proste błędy i przewaga  szybko topniała. Uskrzydlone łatwymi punktami wrocławianki uwierzyły, że jeszcze mogą powalczyć i wyszły na prowadzenie 13:10. Później spotkanie się wyrównało i trwała walka punkt za punkt. Przy stanie 18:20 Poljak zablokowała Berit Kauffeldt i trzypunktowej przewagi Turczynki nie dały już sobie odebrać.

Po meczu powiedzieli:

Joanna Kaczor (zawodniczka Impela): - Szkoda tego pierwszego seta, którego miałyśmy dużą szansę wygrać. Gdyby się udało zwyciężyć tę partię, mecz mógł się inaczej ułożyć. Nie chcę mówić, że wtedy wygrałybyśmy spotkanie, ale różnie to mogło być. Wtedy w poczynania rywalek mogła się wkraść nerwowość, a wtedy gra się zupełnie inaczej. Przy stanie 23:23 naszym zdaniem piłka wyszła po bloku, ale sędzia widział to inaczej i nie chciał nawet dyskutować. Szkoda, ale nic na to nie poradzimy. Po tak pechowo przegranym secie ciężko się nam grało, ale w trzeciej partii się znowu podniosłyśmy i ponownie miałyśmy szansę na wygraną. Zabrakło trochę szczęścia i na pewno ogrania.

Agata Sawicka (zawodniczka Impela): - Przegrałyśmy 0:3, czyli tak jak w Zurychu, ale było to zupełnie inne spotkanie w naszym wykonaniu. Trener przed meczem mówił, że mamy się cieszyć grą. Że ma to być wesele, urodziny i imieniny w jednym. Wzięłyśmy sobie to do serca i grałyśmy na luzie. Mimo że przegrałyśmy do zera, to jednak emocji nie brakowało. W pewnych momentach popełniłyśmy proste błędy i to zadecydowało. Cieszę się jednak z naszej gry i jestem dumna z zespołu. Jestem pewna, że nasza gra będzie coraz lepsza i w kolejnym meczu Ligi Mistrzyń w Rosji nie tylko będziemy walczyły o wygranego seta, ale wygramy mecz.

Tore Aleksandersen (trener Impela): - Muszę pochwalić moje zawodniczki, bo włożyły wiele serca w to spotkanie i walczyły do końca. Z drugiej strony w pierwszym secie popełniły wiele błędów taktycznych i to zadecydowało o przegranej. Mogliśmy wygrać nie tylko tego jednego, ale nawet dwa sety, ale zabrakło nam w kluczowych momentach agresywności. Dziewczyny nie wytrzymały presji i kiedy mieliśmy szansę na wyjście na prowadzenie, jak to było w trzecim secie, popełniały proste błędy.

Impel Wrocław - Eczacibasi VitrA Stambuł 0:3 (29:31, 16:25, 21:25)

Impel Wrocław: Katarzyna Mroczkowska, Monika Ptak, Berit Kauffeldt, Magdalena Gryka, Mira Topic, Joanna Kaczor - Agata Sawicka (libero) - Hana Cutura, Anita Kwiatkowska, Denise Hanke.

Eczacibasi VitrA Stambuł: Bothania De la Cruz, Jordan Larson-Burbach, Nilay Ozdemir, Christiane Furst, Neslihan Demir Guler, Maja Poljak - Gulden Kuzubasioglu (libero) - Busra Cansu, Gozde Yilmaz.

czwartek

Omiczka Omsk Region - Volero Zurych

tabela:

                               M  Z  P  sety pkt

1. Eczacibasi VitrA Stambuł    2  2  0   6-0  6

2. Volero Zurych               1  1  0   3-0  3

3. Omiczka Omsk Region         1  0  1   0-3  0

4. Impel Wrocław               2  0  2   0-6  0

Dowiedz się więcej na temat: siatkówka | impel wrocław

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje