Reklama

Reklama

Impel - Grabowski: To będzie klucz do sukcesu

Trener siatkarek Impela Wrocław Jacek Grabowski przed pierwszym półfinałowym pojedynkiem play off ocenił, że kluczowa w starciach PGE Atomem Trefl Sopot będzie zagrywka. - Nie możemy też sobie pozwolić na jakiekolwiek rozluźnienie - dodał.

W lepszych nastrojach do walki o finał powinny przystępować zawodniczki Atomu, które w sezonie zasadniczym dwa razy pewnie pokonały wrocławianki (3:0 i 3:1). Impel znalazły sposób na ogranie mistrza Polski Chemika Police, ale Atom był dla nich nie do ruszenia.

- To sprawia, że faworytem przynajmniej tego pierwszego meczu jest Atom. W całym sezonie zasadniczym zespół z Sopotu zdobył jednak tylko punkt więcej od nas, a więc to pokazuje, że nie ma między nami wielkiej różnicy i też są do pokonania. Poza tym teraz jest play off, a więc wszystko zaczyna się jakby od nowa - skomentował trener Grabowski, który we wrocławskim klubie piastuje również stanowisko prezesa.

Reklama

Szkoleniowiec zdradził, że przygotowując się do play off oglądał spotkania Atomu, przede wszystkim właśnie te przegrane, aby podpatrzeć, jaki sposób na sopocianki miały inne ekipy. Dalej jednak dodał, że fundamentem sukcesu będzie bardzo dobra gra jego zespołu.

- Istotna będzie zagrywka. Musi być agresywna i mocna. To będzie klucz do sukcesu. Poza tym nie można sobie pozwolić z takim rywalem, jakim jest Atom, na jakiekolwiek rozluźnienie. Od pierwszej do ostatniej piłki trzeba utrzymać koncentrację na najwyższym poziomie. Zespół z Sopotu jest silny, ale jest do ogrania - powiedział Grabowski.

Walka w półfinale play off będzie się toczyła do dwóch zwycięstw. Pierwsze spotkanie zostanie rozegrane 23 marca w Sopocie, a drugie we Wrocławiu jest zaplanowane na 9 kwietnia, lecz już jest pewne, że w tym terminie się nie odbędzie.

- Tego dnia hala Orbita jest zarezerwowana na targi i będziemy musieli przenieść nasz mecz. Jeszcze nie wiem dokładnie na kiedy, bo właśnie jesteśmy w trakcie ustalania, ale będzie to zapewne 11 lub 12 kwietnia - zdradził Grabowski.

Trener wrocławianek przyznał, że tak duży czas między pierwszym meczem, a drugim, nawet gdyby był on rozgrywany 9 kwietnia, stanowi pewnego rodzaju problem i wyzwanie. - Ponad dwa tygodnie przerwy, to bardzo dużo. Będziemy musieli zorganizować jakiś sparing, aby nie wypaść z rytmu gry, bo sam trening to za mało. Atom ma podobny problem i pewnie też będą coś organizowali - dodał Grabowski.

Ewentualny trzeci mecz zostanie rozegrany w Sopocie 16 kwietnia.

Impel z Atomem w półfinale play off mierzył się już w sezonie 2013/14 i wówczas też zespół z Sopotu przystępował z wyższej pozycji. Wrocławiankom udało się jednak już w pierwszym meczu przełamać atut własnego boiska Atomu a całe starcie wygrały 3-1 i awansowały do finału, co było historycznym wynikiem.

- W końcówce sezonu zasadniczego dziewczyny pokazały, że ich forma idzie w górę i dlatego jesteśmy optymistycznie nastawieni przed meczami z Sopotem. Atom to silny zespół, ale na pewno jest do ogrania - podsumował Grabowski.

Pierwszy mecz zostanie rozegrany w hali Atomu w środę, początek o godz. 18.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL