Reklama

Reklama

Ekstraklasa siatkarek. Wisła z nowym trenerem i bez czterech zawodniczek

Do sporych zmian personalnych doszło w szeregach Wisły Warszawa w ostatnich dniach. Najpierw zwolniono trenerkę beniaminka ekstraklasy, następnie rozstano się z trzema siatkarkami, a wkrótce prawdopodobnie zostanie rozwiązania umowa z kolejną.

- Nie informowaliśmy jeszcze o tym oficjalnie, ale rozwiązaliśmy na początku stycznia za porozumieniem stron umowy z Katarzyną Olczyk, Aleksandrą Lipską i Brazylijką Nikolle Correą. Po ostatnim meczu ligowym rozmawialiśmy z zawodniczkami i te trzy nie zgodziły się na zaproponowane zmiany - powiedział prezes Wisły Grzegorz Kulikowski.

W stolicy nie ma również drugiej brazylijskiej siatkarki pozyskanej przed sezonem - Joyce Silvy.

- Kończyło się jej po 90 dniach pozwolenie na legalny pobyt w Polsce i mówiłem jej przed świętami, by została tutaj, bo inaczej będzie miała później kłopot z tym, by wrócić z Brazylii. Powinna czekać w Polsce na przedłużenie wizy. Napisałem do jej menedżera, że oficjalnie nie udzielam jej zgody na ten wyjazd, ale i tak zdecydowała się lecieć do domu. Nie ma jej na treningach już od 27 grudnia i nie sądzę, by wróciła. Prawdopodobnie rozwiążę umowę z winy zawodniczki - zaznaczył szef klubu z Warszawy.

Reklama

Przyznał, że ze sportowego punktu widzenia brak Silvy to duża strata dla drużyny.- To taka zawodniczka, która potrafi sama wygrywać niektóre mecze - ocenił.

Wisła jednak w ekstraklasie nie poznała dotychczas smaku zwycięstwa - przegrała wszystkie 12 pojedynków. Po 11. porażce zwolniona została trenerka Agnieszka Rabka, która jeszcze w poprzednim sezonie była czynną zawodniczką. W jej miejsce zatrudniono Serba Dejana Desnicę.- Po 11 porażkach uznałem, że już wystarczy i trzeba coś zmienić. Rzadko kto i tak tyle czeka. Zacząłem się rozglądać, a już po czterech kolejkach zaczęły do mnie spływać propozycje. Jedna z osób zasugerowała mi Desnicę. Odnosił sukcesy w Serbii i uznałem, że trzeba go sprawdzić - relacjonował działacz.

Serb to trzeci szkoleniowiec stołecznej drużyny w ciągu niespełna pół roku. Podczas przygotowań do sezonu pracował z nią Adam Grabowski.- Czy do trzech razy sztuka? Nie ma cudownych trenerów ani cudownych zawodniczek. Dejan jest bardzo wymagający, prowadzi zespół twardą ręką - opisywał Kulikowski.

Jak dodał, ma w głowie pomysł, jakie zawodniczki chciałby pozyskać w miejsce tych, z którymi ostatnio się pożegnano.- Ale nie mamy jeszcze podpisanych umów. Prowadzimy negocjacje - zaznaczył.

Ciągnie się wciąż jeszcze spór między Wisłą a jej byłą zawodniczką Mirjaną Duric-Bergendorff. Kulikowski zapewnia, że próbował uregulować zaległości finansowe wobec Serbki, ale to ona nadal utrudnia załatwienie sprawy. Przez pewien czas stołeczny klub nie mógł w związku z tym i nałożoną przez Europejską Konfederację Siatkówki (CEV) blokadą korzystać w meczach z zagranicznych zawodniczek.

- Potem mogliśmy już wystawiać te zgłoszone, ale gdybyśmy teraz pozyskali siatkarkę spoza Polski, to znów pewnie byłby kłopot - podkreślił prezes warszawskiego klubu.

Agnieszka Niedziałek 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje