Reklama

Reklama

Ekstraklasa siatkarek - historyczny sezon beniaminka z Legionowa

​Siatkarki Siódemki Legionovii Legionowo po raz pierwszy w historii wystąpią w najwyższej klasie rozgrywkowej. - Cel od zawsze był tylko jeden - gra w ekstraklasie - powiedziała II trener Jolanta Studzienna.

​Siatkarki Siódemki Legionovii Legionowo po raz pierwszy w historii wystąpią w najwyższej klasie rozgrywkowej. - Cel od zawsze był tylko jeden - gra w ekstraklasie - powiedziała II trener Jolanta Studzienna.

Przed sezonem 2010/11, kiedy trenerem został doświadczony Wojciech Lalek, a skład drużyny został mocno zmieniony, postawiono przed zawodniczkami z Legionowa cel na najbliższe lata - awans do krajowej elity. Droga przez drugą oraz pierwszą ligę pokonana została w ekspresowym tempie. Siatkarki wykonały dwuletni plan w stu procentach.

- Zespół został stworzony z myślą o awansie do najwyższej klasy. Taki zamysł towarzyszył nam od początków jego istnienia. Na sukces złożyli się po trosze wszyscy ludzie związani z klubem; poczynając od zawodniczek, przez trenerów, a na osobach odpowiedzialnych za sprawy organizacyjne kończąc. Cel od zawsze był tylko jeden - gra w ekstraklasie - podkreśliła Studzienna.

Nadchodzący sezon będzie dla ekipy spod Warszawy historyczny, bo pierwszy, w którym powalczą o mistrzostwo Polski.

- Występy w zawodowej lidze to zupełnie inna bajka. Mamy nadzieję na pokazanie się w tym pierwszym sezonie z dobrej strony, jednak jesteśmy świadomi trudności związanych z rolą beniaminka. Będzie nam bardzo ciężko. Ekipy przystępujące do rozgrywek z tej pozycji mają zawsze trudniej, szczególnie jeśli - tak jak my - nie są mocarzami z ogromnym budżetem - zauważyła.

Skład Legionovii uzupełniło kilka nowych zawodniczek, ale trzon z zeszłego roku został utrzymany.

- Staraliśmy się zbudować wyrównaną drużynę. Naszym celem była jak najmniejsza ingerencja w skład pierwszoligowy, aby uniknąć gruntownych zmian. Wiadomo jednak, że chcieliśmy się jednocześnie wzmocnić - dodała.

O sile zespołu mają decydować siatkarki, które walczyły już kiedyś o mistrzostwo Polski. Należą do nich m.in. Małgorzata Cieśla oraz Ilona Gierak.

- Mamy sporo zawodniczek, które grały kilka lat wcześniej w ekstraklasie. Jednak siatkówka bardzo szybko idzie do przodu, wciąż się zmienia i bagaż doświadczeń to nie wszystko - zaznaczyła.

Dużym wzmocnieniem miał być transfer wielokrotnej reprezentantki kraju Anny Witczak, która w ubiegłym sezonie broniła barw Gwardii Wrocław. Kontrakt z przyjmującą został jednak na jej prośbę rozwiązany. Powodem była odniesiona rok temu kontuzja barku.

- Jeżeli nie można dać z siebie maksimum możliwości, trudno jest wygrać nierówną walkę z urazem. Ania trenowała, bardzo się starała, by wrócić do zdrowia, ale niestety się nie udało - wyjaśniła kulisy niespodziewanego odejścia siatkarki Studzienna.

Mimo że klub nie ma wielkich tradycji ani nie posiada rekordowego budżetu, liczy na dobry start.

- Premierowe mecze będą dla nas trudne psychicznie. Pierwsza runda pokaże, na co nas stać. Poziom na papierze nie zawsze pokrywa się z tym rzeczywistym. Do każdego spotkania podejdziemy jednak bez kompleksów. Nie mamy zamiaru bać się rywalizacji z najlepszymi. Chcemy też walczyć jak równy z równym z ekipami, które znajdują się w naszym zasięgu. Gra w najwyższej klasie jest tym, o czym marzyliśmy i co chcieliśmy osiągnąć. To ogromna przyjemność móc mierzyć się z krajową czołówką. Myślę, że te występy będą dla nas po prostu frajdą - powiedziała.

Także dla Studziennej rozpoczynające się w październiku rozgrywki będą wyjątkowe. Była środkowa po raz pierwszy spróbuje swoich sił w roli drugiego trenera.

- Będzie to dla mnie zupełnie nowe doświadczenie. Na pewno dużo nauczę się u boku tak dobrego szkoleniowca jak Lalek, który posiada ogromną wiedzę o siatkówce. Można powiedzieć, że zjadł na niej zęby - odniosła się do zmiany charakteru swojej współpracy z klubem była reprezentantka Polski.

Pierwsze spotkanie nadchodzącego sezonu siatkarki Wojciecha Lalka rozegrają, zgodnie z ligową tradycją, we własnej hali z mistrzem - Atomem Trefl Sopot. Odbędzie się ono 6 października w Arenie Legionowo.

Reklama

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy