Reklama

Reklama

Brittnee Cooper siatkarką Atomu Trefla

PGE Atom Trefl Sopot ma nową siatkarkę. Jest nią amerykańska środkowa Brittnee Cooper.

26-letnia Amerykanka występowała w poprzednim sezonie w trzecim zespole Ligi Mistrzyń Rabicie Baku z Azerbejdżanu. To siódma zawodniczka pozyskana przez sopocki klub w przerwie letniej.

Mierząca 191 cm wzrostu Amerykanka, która podpisała roczny kontrakt, grała w Rabicie razem z byłą atakującą PGE Atomu Trefl Rachel Rourke i to właśnie Australijka w dużej mierze namówiła ją do przyjazdu do Polski.

Na początku czerwca PGE Atom Trefl potwierdził zawarcie kontraktów z trzema reprezentantkami Polski - środkową Mają Tokarską (poprzednio występowała we włoskiej drużynie Igor Gorgonzola Novara Volley), atakującą Katarzyną Zaroślińską (Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza) oraz libero Agatą Durajczyk (Beef Master Budowlani Łódź).

Reklama

Ponadto do Sopotu przeszły rozgrywająca Anna Kaczmar (Tauron) oraz dwie zagraniczne przyjmujące - 22-letnia Amerykanka Deja McClendon i o pięć lat starsza, urodzona na Słowacji reprezentantka Azerbejdżanu Jana Matiasovska. Teraz dołączyła do nich Cooper.

Kontrakty przedłużono z 25-letnią belgijską przyjmującą Charlotte Leys oraz z występującą na tej samej pozycji Klaudią Kaczorowską. Ważne umowy na przyszły sezon mają ponadto obie środkowe, Zuzanna Efimienko i Justyna Łukasik oraz rezerwowe libero i rozgrywająca - Magdalena Kuziak oraz Natalia Gajewska. Ta ostatnia została jednak wypożyczona do Siódemki SK Bank Legionovii Legionowo. Z drużyną cały czas trenuje 34-letnia była reprezentantka Polski Milena Rosner.

Z sopockiego zespołu odeszły natomiast środkowa Julia Szeluchuna, serbska przyjmująca Brizitka Molnar, jej rodaczka rozgrywająca Bojana Radulovic, amerykańska przyjmująca Kimberly Hill, libero Mariola Zenik (przeszła do Chemika Police) oraz atakująca Judith Pietersen z Holandii.

Trzecią drużynę ekstraklasy poprowadzi 44-letni włoski szkoleniowiec Lorenzo Micelli, który poprzednio pracował w tureckim Eczacibasi VitrA Stambuł.

Atom Trefl nie zagra jednak w Lidze Mistrzyń, w której występował przez trzy sezony z rzędu. Sopocki klub nie otrzymał bowiem "dzikiej karty" do tych rozgrywek i rywalizować będzie w Pucharze CEV.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje