Reklama

Reklama

Klub Kamila Glika w tarapatach. Degradacja do IV ligi nieuchronna?

Zupełnie niespodziewanie z Benevento odchodzi Oreste Vigorito - prezydent klubu i jednocześnie jego dobrodziej. Zespół Kamila Glika znalazł się tym samym w fatalnym położeniu. Jeśli w ciągu kilkunastu dni nie znajdzie inwestora, najprawdopodobniej nie przystąpi do kolejnego sezonu w Serie B.

"Prezydent Oreste Vigorito informuje miasto, kibiców, instytucje i wszystkich, którzy towarzyszyli mu przez te lata wspaniałych doświadczeń, że w ciągu najbliższych kilku dni poprosi o spotkanie z burmistrzem miasta Clemente Mastellą, by oddać Benevento Calcio w jego ręce. Nie zamierza zgłaszać klubu do startu w kolejnym sezonie" - to treść komunikatu prasowego, jaki w sobotnie popołudnie wystosowały władze Benevento

Dla ekipy Kamila Glika oznacza to poważne kłopoty. Do tej pory właśnie Vigorito był głównym dobrodziejem Benevento. Finansowy ciężar funkcjonowania klubu spoczywał na jego barkach od 2006 roku.  

Reklama

Jeśli na horyzoncie nie pojawi się nowy inwestor - i to w ciągu kilkunastu dni - zespół najprawdopodobniej nie zostanie zgłoszony do rozgrywek Serie B. Wówczas podlegał będzie karnej degradacji o dwie klasy rozgrywkowe. 

Vigorito przed 16 laty przejął klub w Serie C2. Dwukrotnie świętował z nim awans do Serie A, ale za każdym razem drużyna nie potrafiła zachować miejsca w krajowej elicie

Baraże o Serie A. Pisa zatrzymała Benevento

Wydawało się, że po spadku w ubiegłym roku do Serie B, na kolejny awans przyjdzie poczekać tylko rok. Glik i jego koledzy zajęli na mecie sezonu siódme miejsce, co dawało im prawo gry w barażach. W ich półfinałowej fazie nie zdołali jednak wykazać wyższości nad Pisą

Rezygnacja Vigorito nie ma jednak bezpośredniego związku z brakiem promocji do Serie A. To reakcja na baner wywieszony przez kibiców w pobliżu klubowego stadionu. "Oreste, odejdź" - głosiło jedno z haseł.  

"Nic nie jest w stanie wymazać przeżytych lat, pamięci i sympatii otrzymanej przez miasto i cały region, ale nadszedł czas, aby odsunąć się na bok i pozostawić innym zadanie utrzymania marki Benevento Calcio" - oświadczył ustępujący prezes w komunikacie. 

Burmistrz miasta Benewent w gorącej odezwie niezwłocznie zaapelował do Vigorito, by ten wycofał swą decyzję i pozostał na stanowisku.   

Co dalej z Glikiem? Jeśli sprawy pójdą w złym kierunku, obrońca reprezentacji Polski w letnim okienku transferowym zapewne zmieni pracodawcę. W listopadzie i grudniu ma być jednym z filarów drużyny, która zagra na mundialu w Katarze

ZOBACZ TAKŻE:

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL