Reklama

Reklama

  • 1 .AC Milan (0 pkt.)
  • 2 .Atalanta Bergamo (0 pkt.)
  • 3 .Bologna FC 1909 (0 pkt.)
  • 4 .Cagliari Calcio (0 pkt.)
  • 5 .Empoli FC (0 pkt.)
  • 6 .ACF Fiorentina (0 pkt.)
  • 7 .Genoa CFC 1893 (0 pkt.)
  • 8 .Inter Mediolan (0 pkt.)

Zbigniew Boniek bez ogródek zaatakował Seppa Blattera

– Blatter albo jest kretynem, albo nie wie z kim pracuje – ostro stwierdził prezes PZPN Zbigniew Boniek w wywiadzie dla włoskiego dziennika „La Gezzetta dello Sport”.

Zbigniew Boniek nie szczędził gorzkich słów pod adresem obecnego, ale zawieszonego z powodu przekrętów korupcyjnych prezydenta FIFA Seppa Blattera:

- Wszystko dzieje się dookoła niego. Nie jest możliwe, żeby prezydent nie miał świadomości tego, co się dzieje. Albo jest kretynem, albo nie wie z kim pracuje. Zrobiłby dobrze, gdyby opuścił stanowisko kilka lat temu. Popełnił ogromne błędy. Nie można było przydzielić mistrzostw świata Katarowi - podkreśla Boniek.

Prezes PZPN w rozmowie z włoskim dziennikiem wstawił się także za swoim przyjacielem z boiska Michelem Platinim, który także jest podejrzany o branie łapówek. - Problem Platiniego jest inny. Mam nadzieję, że TAS (Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu) odwoła tymczasową dyskwalifikację, aby można było go zobaczyć podczas losowań. Jest moim przyjacielem i będzie nim przez całe życie - zapewniał prezes PZPN.

Reklama

Boniek jest przekonany, że Platini jest niewinny, a postawione mu zarzuty są celowym działaniem kogoś, kto chciał mu zaszkodzić podczas wyborów na prezydenta FIFA. - Ta sprawa poplamiła jego wizerunek, chociaż jest osobą całkowicie uczciwą. Wysłał FIFA fakturę, którą mu zapłacono. Ktoś chciał zniszczyć jego kandydaturę na prezydenta FIFA. Kiedy wchodzi w grę polityka, pojawiają się "brudne" zagrywki. Są ludzie, którzy sprzedali setki meczów, a oni chcą usunąć Michela. Mogą mu dać dwa lata dyskwalifikacji, ale on się obroni i w końcu wygra, nawet jeśli oni osiągną wszystko, co chcieli, czyli nie pozwolą mu wystartować w wyborach na prezydenta FIFA. Obawiam się niestety, że tak się stanie, nawet jeśli wycofają dyskwalifikację.

W wywiadzie Boniek odniósł się także do obecnej formy Roberta Lewandowskiego, umieszczając go na pierwszym miejscu wśórd najlepszych środkowych napastników na świecie. - Myślę, że jest numerem jeden w tej kategorii. Jest on i Suarez. Potem Higuain. Ibra też jest świetny, ale gra w trochę innym stylu.



Prezes Boniek szeroko skomentował także obecną sytuację we włoskiej Serie A. Dla Bońka lider jest tylko jeden. - Są trzy, cztery drużyny z przodu, ale ta najsilniejsza to Juventus. Trochę im to zajęło, ale zbliżają się do celu. Znaleźć motywację po czterech wygranych mistrzostwach, to niełatwe zadanie. Wcześniej była tylko Roma, która miała przyciągnąć zainteresowanie rozgrywkami krajowymi. W tym roku będzie inaczej. Sezon jest bardziej wyrównany. Będzie dużo ważnych meczów. Są trzy albo cztery drużyny, które mogą wygrać ligę, ale to Juventus jest faworytem. Mają wszystko. W tym roku może nie osiągną rekordu 100 punktów, ale ich rywale sprawiają wrażenie, iż mogą przegrać mecz w najmniej spodziewanym momencie.

Boniek odniósł się także do obecnej formy Romy, w której grunt pod nogami pali się jej obecnemu trenerowi Rudiemu Garcii. Coraz częściej spekuluje się o zwolnieniu Francuza. Jego zespół od trzech kolejek nie może wygrać ligowego meczu. W Serie A Roma zajmuje czwarte miejsce. Wciąż ma też jednak szanse na awans do 1/8 finału Ligi Mistrzów. 

- Roma jest silną drużyną, ale musi się zorganizować w klubie. Potrzebne jest rozbudowane kierownictwo. Mają dobry zespół, jednak nie jest łatwo wygrać włoską ligę. Nie lubię być zbyt bezpośredni, ale ta drużyna jest zbyt nierówna. W obronie rozczarowuje Rudiger, Castan też nie jest w najlepszej formie. Jeśli chcą zastąpić Garcię, to niech to zrobią, ale zmiana trenera nie pomoże. Roma potrzebuje stabilności, spokoju. Zbyt łatwo jest myśleć, że Bayern wygrywa, bo ma Guardiolę - komentował Boniek.      

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje