• 1 .Juventus Turyn (34 pkt.)
  • 2 .SSC Napoli (28 pkt.)
  • 3 .Inter Mediolan (25 pkt.)
  • 4 .Lazio Rzym (22 pkt.)
  • 5 .AC Milan (21 pkt.)
  • 6 .AS Roma (19 pkt.)
  • 7 .US Sassuolo Calcio (19 pkt.)
  • 8 .Atalanta Bergamo (18 pkt.)

Włochy: Niesamowity Mauro Icardi i triumf Interu w derbach Mediolanu

222. Derby della Madonnina zakończyły się triumfem Interu Mediolan, który wygrał z AC Milan 1-0 (0-0). ”Nerazzurri” byli zespołem lepszym, ale brakowało im skuteczności. Piłkarze AC Milan postawili na kontry i czekali na błąd obrońców rywali. W końcu 92. minucie spotkania napastnik Interu Mauro Icardi skutecznie uderzył głową i zapewnił zwycięstwo drużynie Luciano Spallettiego.

Inter Mediolan, który odniósł sześć zwycięstw z rzędu był faworytem derbowego spotkania z AC Milan. Z drugiej strony ekipa ”Rossonerich” po bardzo słabym początku sezonu ostatnio wygrała trzy mecze, w których strzeliła aż 10 goli. Dlatego niedzielna konfrontacja dwóch klubów z San Siro zapowiadała się bardzo ciekawie.

Reklama

Niespodzianek personalnych w składach nie było. W zasadzie za jedyną można uznać obecność Matiasa Vecino w zespole ”Nerazzurrich”. Urugwajczyk doznał kontuzji w ostatnim meczu reprezentacji, ale najwyraźniej zdołał dojść do siebie i szkoleniowiec Luciano Spalletti uznał, że warto na niego postawić.

Początek spotkania należał do Milanu, który starał się atakować i oddał dwa strzały z dystansu autorstwa Suso i Hakana Calhanoglu. Jednak po dziesięciu minutach będący gospodarzem tego spotkania Inter zaczął się rozkręcać. W 12. minutach piłkarze Spallettiego cieszyli się z gola, jednak jak się okazało przedwcześnie – Mauro Icardi trafił do siatki z bliskiej odległości po dośrodkowaniu Marcelo Brozovicia, ale sędzia dopatrzył się pozycji spalonej.

Nie brakowało walki, nie zabrakło również ofiar ostrych starć. W 30. minucie boisko z powodu kontuzji musiał opuścić pomocnik Interu Radja Nainggolan. Było to spowodowane dwoma faulami Lucasa Bigli. Za pierwszy z nich Argentyńczyk zobaczył żółtą kartkę, ale za drugi sędzia Marco Guido już go nie ukarał, za co pretensje miał trener gospodarzy. Według pierwszych doniesień Belg skręcił kostkę w lewej nodze i prawdopodobnie zabraknie go w spotkaniu Ligi Mistrzów z Barceloną.

Inter miał mecz pod kontrolą, ale brakowało skuteczności. Najpierw groźnie uderzał głową Ivan Perisić, ale dobrze interweniował Gianluigi Donnarumma. Natomiast w 34. minucie piłka po uderzeniu Stefana De Vrija odbiła się od poprzeczki. Znakomitą okazję po dośrodkowaniu Sime Vrsaljko miał również Icardi, jednak zabrakło centymetrów, by sięgnął piłki.

Pod koniec pierwszej połowy powtórzyła się sytuacja z początku spotkania – tym razem do siatki po dośrodkowaniu z prawej strony trafił obrońca Milanu Mateo Musacchio. Argentyńczyk był na ewidentnym spalonym i gol nie został uznany.

Po przerwie oglądaliśmy sporo niedokładnych zagrań i mało składnych akcji. Inter przeważał, lecz nie potrafił postawić kropki nad ”i”. ”Nerazzurri” mieli dwie sytuacje, po których piłka nie znalazła drogi do bramki. Było widać, że gospodarze są bardzo zmęczeni z powodu gry pressingiem. Ich rywale czekali głównie na kontry.

W końcówce podopieczni Gennaro Gattuso nieco przyspieszyli, Ricardo Rodriguez raz groźnie dośrodkował i sprawił problemy Samirowi Handanoviciowi, ale o golu nie ma mowy.

Sędzia doliczył trzy minuty i... Icardi się przebudził. W 92. minucie Vecino zacentrował z prawej strony, a argentyński snajper znakomicie wyskoczył do piłki między obrońcami i skutecznie uderzył głową. Większość kibiców zgromadzonych na San Siro oszalała z radości.

Milan dostał jeszcze rzut wolny. W pole karne rywali powędrował nawet Donnarumma, ale wynik już się nie zmienił. 222. Derby della Madonnina dla Interu!

po

Dowiedz się więcej na temat: AC Milan | Inter Mediolan | Serie A | Mauro Icardi

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje