Reklama

Reklama

Udinese - Milan 1-0. Słabe oceny Piątka, Giampolo zmieni ustawienie

Krzysztof Piątek, który miał być motorem napędowym AC Milan, został oceniony najsłabiej z całego zespołu za spotkanie z Udinese (0-1). Trener Marco Giampaolo rozważa zmianę ustawienia, między innymi ze względu właśnie na polskiego napastnika.

AC Milan zaczął sezon od falstartu. "Rossoneri" przegrali na wyjeździe 0-1 z Udinese, prezentując się bardzo słabo. Wyraźnie widać, że zawodnicy nie czują się dobrze w ustawieniu preferowanym przez trenera Marco Giampaolo, który obrał taktykę bez skrzydłowych, za to z "diamentem" w środku pola i dwoma napastnikami.

Problem w tym, że Krzysztof Piątek jest obecnie jedynym zdolnym do gry napastnikiem Milanu i u jego boku występować musi nominalny skrzydłowy Samu Castillejo. Polski napastnik, przedstawiany we Włoszech jako twarz "nowego Milanu", ma być liderem i armatą drużyny wracającej do Ligi Mistrzów. W niedzielę zaprezentował się jednak tak, jak w przedsezonowych sparingach, czyli kiepsko. Gola nie strzelił, nie miał też ku temu dogodnej okazji.

Reklama

Piątek przez większość meczu był odcięty od podań, a w polu karnym rywala nie otrzymywał ich praktycznie wcale. Włoska "La Gazzetta dello Sport" oceniła go najgorzej w drużynie - na 4 w dziesięciostopniowej skali. Piątek najsłabiej spośród piłkarzy Milanu wypadł także w rankingu Whoscored (ocena 6.0). Według Sofascore (ocena 6.4) gorszy był tylko Fabio Borini.

To, że Piątek nie potrafi odnaleźć się w nowym ustawieniu, widać gołym okiem. Według oficjalnej strony Serie A, Polak przez cały mecz był przy piłce zaledwie 13 razy, wykonując tylko sześć (!) podań. Problem ten dostrzega także Giampaolo, który już zapowiada zmiany.

- Zastanawiam się nad ustawieniem z trójką zawodników z przodu. Trójka z przodu będzie grała w inny sposób, a piłkarze mają ku temu atuty. Piątek lepiej się czuje, gdy gra sam na środku - powiedział otwarcie Giampaolo na pomeczowej konferencji.

- Moja wizja Milanu jest inna, ale musimy sprawić, by gra układała się w naturalny sposób dla piłkarzy. To nie ich wina, że nie spełnili moich oczekiwań. Ciężko pracowali, ale muszę przestać próbować zmienić ich naturę - stwierdził włoski szkoleniowiec.

Okazję do wskoczenia na odpowiednie tory Milan będzie miał w kolejną sobotę, 31 sierpnia. Wówczas drużyna z Mediolanu podejmie u siebie Brescię Calcio. Początek spotkania o godzinie 18, relacja na żywo w Interii.

Serie A: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

WG

Reklama

Reklama

Reklama