Reklama

Reklama

  • 1 .SSC Napoli (24 pkt.)
  • 2 .AC Milan (22 pkt.)
  • 3 .Inter Mediolan (17 pkt.)
  • 4 .AS Roma (15 pkt.)
  • 5 .Lazio Rzym (14 pkt.)
  • 6 .Atalanta Bergamo (14 pkt.)
  • 7 .Juventus Turyn (14 pkt.)
  • 8 .Bologna FC 1909 (12 pkt.)

Serie A. Zapowiedź zaległej kolejki, ciężka przeprawa polskich zawodników

Od początku marca kibice na Półwyspie Apenińskim czekali na powrót Serie A. Przedsmakiem były starcia w Pucharze Włoch, a już w weekend powrócą rozgrywki ligowe. Na start zaległe spotkania 25. kolejki.

Dokładnie 9 marca zostało rozegrane ostatnie spotkanie w Serie A przed przerwą spowodowaną epidemią koronawiursa we Włoszech. Symbolicznym obrazkiem z tego meczu była kartka, którą Francesco Caputo pokazał do kamery po strzeleniu gola. 

Widniał na niej napis, który potem stał się jednym z głównych haseł, motywujących mieszkańców Włoch w tej ciężkiej sytuacji: andrà tutto bene (wszystko będzie dobrze). Dwa dni później media obiegła informacja o zakażeniu Daniele Ruganiego i stało się jasne, że rozgrywki zostaną wstrzymane. 

Pandemia najbardziej dotknęła północną część Włoch, a szczególnie Lombardię, gdzie znajduje się epicentrum włoskiej epidemii koronawirusa. Pod koniec marca w rozmowie z Interią prof. Marco Cimmino mieszkający w Bergamo stwierdził, że jego miasto było już na skraju wytrzymałości. 



We Włoszech odnotowano w sumie ponad 237 tysięcy przypadków zakażeń, a wirus zabił powyżej 34 tysiące osób. Obecnie sytuacja na Półwyspie Apenińskim uległa znaczącej poprawie i regularnie zmniejsza się liczba aktywnie zarażonych. 

Fakt ten spowodował, że rząd przy współpracy z władzami ligi w końcu ustalili plan powrotu do rozgrywek, choć Włochom nie przyszło to łatwo. Przez pewien czas minister sportu Vincenzo Spadafora i prezes FIGC (Włoskiego Związku Piłki Nożnej) Gabriele Gravina wymieniali się uwagami przez media, co prowadziło do sporego bałaganu. 

Reklama

Ostatecznie udało się osiągnąć konsensus, a mecze w Coppa Italia potwierdziły, że włoska piłka jest gotowa do powrotu. Zanim jednak rozgrywki ruszą na dobre, konieczne będzie dogranie zaległych spotkań 25. kolejki Serie A. 

W sobotę (20.06) i niedzielę (21.06) zobaczymy cztery spotkania ligi włoskiej, a szansę na grę będą mieli również polscy zawodnicy. 

Sampdoria - Inter, 21.06, godz. 21:45

W najciekawiej zapowiadającym się spotkaniu Sampdoria zmierzy się z Interem Mediolan. "Nerazzurri" zremisowali w ostatnim meczu z Napoli, jednak pokazali, że znajdują się w dobrej dyspozycji. 

Pierwszą bramkę udało im się zdobyć już na samym początku starcia, po bezpośrednim strzale z... rzutu rożnego Christiana Eriksena. Ekipa z Mediolanu miała przewagę, jednak nie podwyższyła wyniku, co wykorzystali gracze Napoli i doprowadzili do wyrównania, które ostatecznie dało im awans (Inter przegrał w dwumeczu 1-2). 

- Jestem dumny, że moja drużyna wreszcie rośnie mentalnie. Czeka nas teraz ciężka przeprawa, bez żadnych skrótów, którą musimy przejść dzięki ambicji i walce. Widzę, że gracze też mają tego świadomość. Jeżeli chcemy być konkurencyjni, musimy ciągle podnosić naszą wydajność - powiedział Antonio Conte w rozmowie z włoską agencją prasową. 

Piłkarze Sampdorii wrócą do grania z ciężkim bagażem doświadczeń. Ekipa z Ligurii była jedną z najbardziej dotkniętych przez wirusa, a niedawno prezydent klubu Massimo Ferrero wyznał, że zarażonych było powyżej 15 zawodników. 

- Niektórzy piłkarze potrzebują więcej czasu na regenerację, niż miało to miejsce wcześniej. Nie wiemy również jak będą reagować na boisku i czy wirus wpływa na płuca i serce. Musimy pozostać na nogach. To nasz główny cel - powiedział trener "Dorii" Claudio Ranieri w rozmowie z "Il Secolo XIX".

Włoskie media twierdzą, że od pierwszych minut na boisku zagrają Bartosz Bereszyński i Karol Linetty. Obaj zawodnicy sprawowali się bardzo dobrze przez przerwą, a kibice klubu prosili nawet za pomocą mediów społecznościowych, aby zarząd przedłużył umowę z Linettym. 

Polski pomocnik jest łączony z Torino czy Fiorentiną, a jego kontrakt wygasa w czerwcu przyszłego roku. 

Sampdoria znajduje się póki co w dolnej części tabeli i ma punkt przewagi nad strefą spadkową. Ostatnie spotkania drużyny skończyły się dwoma wygranymi, taką samą ilością porażek i remisem. 

Atalanta Bergamo - Sassuolo, 21.06, godz. 19:30

Symboliczne będzie również stracie Atalanty z Sassuolo. Jak zostało wcześniej wspomniane to właśnie Bergamo było jednym z najbardziej dotkniętych epidemią miejsc we Włoszech. 

Najbardziej zagorzałe grupy kibiców działający przy Atalancie opublikowały oświadczenie, w którym krytycznie wyrażały się o wznowieniu rozgrywek. Według nich jest ono jedynie podyktowane chęcią zarobku, a jeżeli władze ligi naprawdę chcą dobra dla Włochów, to powinni wspomóc szpitale, wolontariuszy i domy opieki. 

Mecz Atalanty był również jednym z wydarzeń, które przyśpieszył rozwój epidemii we Włoszech. Stało się to po starciu z Valencią, a spotkanie zostało określone mianem "bomby biologicznej". 

Trener Atalanty miał koronawirusa podczas meczu z Valencią

W pozostałych spotkaniach zaległej 25. kolejki Parma zmierzy się z Torino, a Hellas zagra przeciwko Cagliari. Kolejna 27. seria gier rozpocznie się 22.06 w poniedziałek. Obecnie liderem Serie A jest Juventus. 

Na drugim miejscu znajduje się dobrze punktujące w tym sezonie Lazio, a stawkę uzupełnia Inter. 

Zobacz tabelę i terminarz Serie A

PA

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje