Reklama

Reklama

  • 1 .Juventus Turyn (83 pkt.)
  • 2 .Inter Mediolan (82 pkt.)
  • 3 .Atalanta Bergamo (78 pkt.)
  • 4 .Lazio Rzym (78 pkt.)
  • 5 .AS Roma (70 pkt.)
  • 6 .AC Milan (66 pkt.)
  • 7 .SSC Napoli (62 pkt.)
  • 8 .US Sassuolo Calcio (51 pkt.)

Serie A. Zapowiedź hitowego starcia Juventus - Atalanta

Atalanta Bergamo znajduje się ostatnio w bardzo dobrej dyspozycji i wygrywa mecz za meczem. Przed zadaniem powstrzymania ofensywnie usposobionej "La Dei" prawdopodobnie stanie Wojciech Szczęsny. Jeżeli Juventus chce zbliżyć się do mistrzostwa, to musi zagrać o wiele lepiej niż w minionej kolejce.

"Odrodzę się, odrodzisz się" - tak brzmiały słowa piosenki, którą puszczano przed meczami Atalanty po przerwie spowodowanej koronawirusem. Bergamo jest bowiem jednym z miast, które najbardziej ucierpiały wskutek epidemii.

Reklama

W czwartek - po raz pierwszy od 137 dni - żaden pacjent z koronawirusem nie znajdował się na oddziale intensywnej terapii po wielu dniach wyczerpujących zmagań z "niewidzialnym wrogiem", jak chorobę określił prezydent Sampdorii Massimo Ferrero.

Bergamo powoli wraca do życia, a mieszkańcy niezmiennie mogą się cieszyć z postawy swoich ulubieńców. "La Dea" od remisu z Genoą na początku lutego wygrywa wszystkie spotkania. Po wznowieniu rozgrywek Atalanta pewne pokonała nawet Lazio 3-0 oraz Napoli 2-0.

Podopieczni Gian Piero Gasperiniego są najlepszym przykładem, że catenaccio nie jest już domeną włoskiej piłki nożnej. Atalanta zdobyła 85 goli w tym sezonie, najwięcej spośród wszystkich drużyn Serie A. W ataku "La Dei" świetnie spisuje się Luis Muriel, wspierany przez Papu Gomeza i Duvana Zapatę.

W ostatnich trzech spotkaniach drużyna z Lombardii nie straciła również gola i wydaje się, że w obliczu słabszej dyspozycji Interu i Lazio to właśnie Atalanta może stać się ekipą, którą włoscy dziennikarze określają mianem "anti-Juve".

Największym oponentem Juventusu miało być Napoli, potem stopniowo stawało się Lazio, a teraz kolej może przyjść na Atalantę.

Najlepszym testem dla drużyny z Bergamo będzie rzecz jasna bezpośrednie starcie z Juventusem.

Piłkarze "Starej Damy" również nie narzekali jednak na brak formy i po fatalnym restarcie, powoli zaczynał być widoczny u nich duch "sarrizmo", czyli ofensywnego usposobienia, które cechuje ekipy Maurizio Sarriego.

Po czterech przekonujących wygranych przyszła jednak kolej na porażkę w starciu z dobrze spisującym się Milanem. Piłkarze Juventusu dali się zepchnąć do defensywny w drugiej połowie i ostatecznie przegrali aż 2-4, choć zestawienie personalne linii obrony nie było tego dnia najmocniejsze. W meczu nieobecny był również Paulo Dybala.

Dowiedz się więcej na temat: Juventus Turyn | Atalanta Bergamo | Serie A

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje