Reklama

Reklama

  • 1 .Inter Mediolan (46 pkt.)
  • 2 .AC Milan (42 pkt.)
  • 3 .SSC Napoli (39 pkt.)
  • 4 .Atalanta Bergamo (38 pkt.)
  • 5 .Juventus Turyn (34 pkt.)
  • 6 .AS Roma (32 pkt.)
  • 7 .ACF Fiorentina (32 pkt.)
  • 8 .Lazio Rzym (31 pkt.)

Serie A. W Mediolanie w hallowennową noc boją się "ducha Piątka"

W hallowennową noc w Mediolanie najbardziej boją się, że piłkarzy Milanu i ich trenera Gennaro Gattuso postraszy "duch Krzysztof Piątek". W środę o godz. 20.30 na San Siro polski napastnik i jego Genoa rozegrają zaległy mecz ligowy.

Portal ilminalista.it zauważył, że Piątek szturmem zdobył Serie A, strzelając gole w każdym z pierwszych siedmiu występów, w których łącznie uzbierał dziewięć trafień. Były zawodnik Zagłębia Lubin i Cracovii nie powiększył dorobku od dwóch tygodni, czyli tylu, ile w klubie z Genui pracuje nowy trener Ivan Juric.

Trzymając się tematyki halloweenowej pojawiły się stwierdzenia o "klątwie Jurica", która sprawiła, że od kiedy pojawił się w klubie, "Piątek stracił moc". "Polak strzela, ale piłka nie chce wpaść do siatki" - napisała lokalna gazeta "Il Secolo XIX".

Reklama

Media w Genui, komentując niedzielny remis 2:2 z Udinese podkreślały, że drużynie Jurica, który zastąpił 9 października dość niespodziewanie Davide Ballardiniego, sił wystarczyło na 45 minut i choć prowadziła do przerwy 1:0, to powinna znacznie wyżej. W drugiej połowie, zwłaszcza po czerwonej kartce dla obrońcy gospodarzy Cristiana Romero, bliżej zwycięstwa byli przyjezdni, a osamotniony z przodu Piątek był bezproduktywny i niewidoczny.

20-letni Argentyńczyk wypadł z tego powodu ze składu na mecz z Milanem i w podstawowej "11" zastąpi go prawdopodobnie jego rodak Lisandro Lopez, ale portal kibiców Genoi pianetagenoa1893.net uważa, że najważniejsze zadanie chorwackiego szkoleniowca to sprawić, by polski snajper znowu stał się niebezpieczny.

O różnicy między Ballardinim a Juricem mówił strzelec pierwszego gola w niedzielnym spotkaniu Romulu. "Pracujemy trochę bardziej intensywniej niż wcześniej. Wiadomo, że każdy szkoleniowiec ma swoje metody i na taką zmianę każdy organizm reaguje inaczej. Może stąd te problemy w drugiej połowie. Myślę, że niedługo oswoimy się ze stylem pracy nowego trenera i wrócimy do fizycznej równowagi" - zaznaczył pozyskany latem z Verony pomocnik.

I dodał: "Piątek? Na pewno nie stracił formy i instynktu strzeleckiego. Jak każdy musi się przyzwyczaić do nowych wymagań i jestem pewny, że wkrótce znowu trafi. Może już w środę na San Siro, bo spodziewam się, że tam zagramy inaczej i lepiej niż z Udinese".

Genoa po rozegraniu dziewięciu spotkań z 14 pkt zajmuje 10. pozycję w tabeli. Milan ma jeden więcej i jest siódmy. Jeszcze trudniejsze zadanie ekipę "Rossoblu" czekać będzie trzy dni później, gdy ponownie zawita na San Siro, tym razem na pojedynek z wiceliderem Interem. 

pp/ krys/

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje