Reklama

Reklama

Serie A. Vincenzo Morabito: Milik jest w niepewnej sytuacji

- Arkadiusz Milik jest w niepewnej sytuacji. Zresztą ona cała została źle rozwiązana - stwierdził agent piłkarski pośredniczący przy transferze Polaka Vincenzo Morabito. Włoch opowiedział także o kulisach negocjacji Napoli z angielskimi drużynami i odniósł się do oczekiwań finansowych "Azzurrich" oraz reprezentanta Polski. Według niego przy obecnych żądaniach, ciężko będzie sfinalizować transfer zawodnika.

Sytuacja Arkadiusza Milika w ostatnich dniach nie jest najlepsza. Reprezentant Polski nadal jest skłócony z klubem i obie strony odczuwają coraz większą irytację z tego powodu. Napastnik na pewno nie przeniesie się do Romy i wiele wskazuje na to, że będzie musiał opuścić Serie A - choć jak podawały włoskie media - piłkarz wolał pozostać na Półwyspie Apenińskim. 

Zamieszanie związane z jego transferem będą chciały wykorzystać kluby z Premier League. Jak twierdzi "La Gazzetta dello Sport", Milika są skłonne pozyskać Tottenham, Newcastle i Fulham. Inne źródła dodają, że zainteresowaniem napastnikiem wyraziło także Leeds United. Przejście do Anglii jest również najbardziej prawdopodobne ze względu na ekonomiczne uwarunkowania. Za reprezentanta Polski trzeba zapłacić powyżej 25 milionów euro, a wynagrodzenie zaproponowane mu przez Romę wynosiło około 5 milionów euro za sezon.

Reklama

- Napoli i Milik żądają zbyt dużych kwot żeby się rozstać. Uważam, że napastnik jest warty teraz około 20 milionów euro i również taką ofertę przedstawiłem Napoli ze strony Newcastle. "Azzurri" ją odrzucili i proszą o 35 milionów. To za dużo jak na zawodnika, którego kontrakt już wygasa - powiedział agent pośredniczący przy transferze Polaka Vincenzo Morabito, cytowany przez portal "CasaNapoli.net".

- Milik domaga się pensji wynoszącej 5-6 milionów euro, to za dużo jak na obecną sytuację na rynku transferowym. W Anglii są gotowi zapłacić mu ok. 3,5 miliona euro za sezon - dodał agent.

Portal "Calciomercato.it" dodaje, że już dziś ma odbyć się kolejne spotkanie z drużyną Jose Mourinho w sprawie transferu Milika. Londyńczycy już od dłuższego czasu są zainteresowani pozyskaniem Polaka. 

Przejście Milika do AS Roma miało być początkiem innej roszady transferowej. Gdyby reprezentant Polski dołączył do "Giallorossich" to wówczas Edin Dżeko mógłby się przenieść do Juventusu. "Stara Dama" była jednak zniecierpliwiona przedłużającymi się negocjacjami i pozyskała Alvara Moartę. 

- Juventus był bardzo zły z powodu sporu Napoli z Milikiem, wiem o tym, ponieważ rozmawiałem z nimi o możliwym transferze Oliviera Giroud. Transfer Moraty do Juventusu spowodował ogromne szkody dla Neapolu i Romy: "Giallorossi" są niezadowoleni przez Dżeko, a Napoli straciło szansę sprzedania zawodnika, któremu kończy się kontrakt za dobrą kwotę - stwierdził Morabito.

- Milik jest w niepewnej sytuacji. Zresztą ona cała została źle rozwiązana - dodał. 

Negocjacje z Aurelio De Laurentiisem nie należą do najłatwiejszych i Włoch często działa w bardzo autorytarny sposób. Morabito uważa jednak, że prezydent Napoli dobrze radzi sobie na rynku transferowym.

- Często widzę, że świat futbolu wypełniony jest intrygami. De Laurentiis jest prawdziwym przedsiębiorcą. Jego polityka pozwoli Napoli pokonać kryzys związany z pandemią koronawirusa - zakończył rozmowę agent. Kontrakt Arkadiusza Milika wygasa w czerwcu 2021 roku. Jeżeli polski napastnik nie odejdzie z Napoli to najprawdopodobniej spędzi najbliższy sezon poza kadrą klubu.  

Zobacz więcej doniesień o Serie A

PA

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL