Reklama

Reklama

Serie A: Sampdoria Genua - Atalanta Bergamo 0-0. Całe spotkanie Bereszyńskiego

Po bardzo przeciętnym meczu Sampdoria bezbramkowo zremisowała z Atalantą. Całe spotkanie w barwach drużyny gości rozegrał Bartosz Bereszyński, natomiast Karol Linetty oglądał mecz z ławki rezerwowych.

Dziennikarze "La Gazzetty dello Sport" zapowiadając spotkanie Sampdorii z Atalantą w głównej mierze skupili się na starciu dwóch zasłużonych trenerów: Claudio Ranieriego  Gian Piero Gasperiniego. Obaj szkoleniowcy to weterani Serie A, którzy licząc łącznie prowadzili swoje zespoły w przeszło 800 spotkaniach.

Ranieri nadal próbuje poukładać drużynę Bartosza Bereszyńskiego i Karola Linettego po nieudanych rządach Eusebio Di Francesca. Gasperini osiąga dobre wyniki z Atalantą w lidze, gdzie jest najskuteczniejsza (30 goli) jednak bolączką "La Dei" są mecze w Lidze Mistrzów. Drużyna z Bergamo potrafiła bowiem przegrać 1-5 z Manchesterem City, by po kilku dniach rozbić 7-1 Udinese w rozgrywkach ligowych.

Reklama

W spotkaniu z "Blucerchiati" w pierwszej połowie Atalanta zdołała osiągnąć optyczną przewagę, jednak obie drużyny nie zapewniły zbyt wiele emocji kibicom zebranym na Stadio Luigi Ferraris. Groźnie zrobiło się na początku spotkania, gdy Mario Pasalić i Jakub Jankto postraszyli bramkarzy niezłymi strzałami.

Żadnemu z nich nie udało się niestety wpakować piłki do siatki, co mogłoby nieco otworzyć spotkanie. Emocji próbowali dostarczyć formacje defensywne obu drużyn.

Najpierw Pierluigi Gollini nieodpowiedzialnie zachował się we własnym polu karnym, dając szansę Fabio Quagliarelli. Chwilę potem bardzo ryzykował również bramkarz gospodarzy Emil Audero, który kopnął piłką we... własną rękę będąc poza polem karnym.

Błędy nie przyniosły jednak korzyści oponentom. Atalanta przecisnęła nieco w końcówce i tuż przed końcowym gwizdkiem bliski strzelenia gola był Rusłan Malinowski. Zawodnik "La Dei" oddał groźny strzał z rzutu wolnego, który efektownie sparował Audero.

Druga część gry nie przyniosła drastycznej zmiany w tempie rozgrywania meczu. Goście posiadali o wiele lepszy procent posiadania piłki, lecz ich gra była bardzo mało konkretna. Na kwadrans przed zakończeniem spotkania Atalanta postanowiła nieco wyrównać szansy w spotkaniu i czerwoną kartką ukarany został Malinowski.

Sampdoria nie była w stanie wykorzystać atutu gry w przewadze i nadal lepiej prezentowała się Atalanta. W końcówce spotkania rajdem środkiem boiska próbował postraszyć Papu Gomez, lecz został zatrzymany przez obronę "Dorii".

Serie A - wyniki, tabela, strzelcy

PA


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL