Reklama

Reklama

Serie A: Pojedynek drużyn z Mediolanu w cieniu Gran Derbi

W niedzielę niecałą godzinę po rozpoczęciu potyczki Barcelony z Realem Madryt, na którą czeka cały piłkarski świat, w lidze włoskiej na San Siro zagrają ze sobą po raz 220. dwie drużyny z Mediolanu - AC Milan i Inter.

Oba zespoły w środku tygodnia rozgrywały wyjazdowe mecze w pucharach europejskich. AC Milan pojechał do Petersburga, gdzie ograł Zenit 3:2 w Lidze Mistrzów, natomiast Inter pokonał Neftczi Baku 3:1 w Lidze Europejskiej.

- Zwycięstwo w Lidze Mistrzów dodało nam pewności siebie, a ta na niedzielne derby bardzo nam się przyda. Być może wreszcie, chociaż na chwilę, ucichną plotki o zwolnieniu trenera Massimiliano Allegriego - powiedział wiceprezes AC Milan Adriano Galliani.

W krajowej ekstraklasie "Rossoneri" w sześciu kolejkach ponieśli trzy porażki i tylko dwa razy zdobyli komplet punktów. Zajmują 11. miejsce w tabeli ze stratą dziewięciu oczek do lidera Juventusu Turyn. Lepiej wiedzie się Interowi, który z dorobkiem 12 punktów plasuje się na 3. pozycji.

Słaba postawa podopiecznych Allegriego sprawiła, że na kilka dni przed rozpoczęciem spotkania derbowego w sprzedaży pozostawało jeszcze ok. 25 tysięcy biletów (na San Siro mieści się 80 tys. fanów). W związku z tym Galliani oraz kapitan zespołu Massimo Ambrosini namawiali sympatyków do przyjścia na mecz.

"Derby bez Was nie mają sensu. Kupcie bilet i przyjdźcie na stadion, wtedy będziemy mogli wygrywać razem" - mówi 35-letni pomocnik w krótkim filmie zamieszczonym na oficjalnej stronie internetowej.

Latem z AC Milan odeszło wielu ważnych zawodników (m.in. Zlatan Ibrahimovic, Thiago Silva, Antonio Cassano, Mark van Bommel, Clarence Seedorf, Gennaro Gattuso), ale na nową gwiazdę wyrasta 19-letni Stephan El Shaarawy, który w dziewięciu spotkaniach we wszystkich rozgrywkach zdobył siedem bramek. W Serie A gole strzelał tylko młody napastnik oraz sprowadzony z Interu Giampaolo Pazzini, którego wymieniono za Cassano. Do treningów powrócił także od dawna kontuzjowany Alexandre Pato, ale Brazylijczyk nie zdąży dojść do pełni sił przed derbami.

Z kolei trener Andrea Stramaccioni ma w ataku do dyspozycji, oprócz wspomnianego wyżej Cassano, również Argentyńczyka Diego Milito. Duet napastników zdobył łącznie siedem goli w lidze. Z głębi pola wspomaga ich doświadczony Holender Wesley Sneijder, którego występ w niedzielę nie jest jednak pewny ze względu na uraz pleców.

Choć Inter ma o pięć punktów więcej od lokalnego rywala, Stramaccioni uważa, że to "Rossoneri" są faworytami niedzielnego starcia. - Po zwycięstwie w Petersburgu na pewno będą groźni. To będzie trudny mecz. Milan znów gra jak dawniej, odzyskuje formę, więc spodziewam się zaciętej walki - ocenił.

W historii pojedynków pomiędzy tymi drużynami lepszy bilans ma AC Milan, który ogrywał Inter 81 razy we wszystkich oficjalnych rozgrywkach, przy 76 porażkach i 62 remisach.

Początek derbów Mediolanu w niedzielę o godzinie 20.45.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama