Reklama

Reklama

Serie A: pierwszy odcinek rywalizacji Juventusu z Fiorentiną

Czołowa czwórka włoskiej ligi zagra w 27. kolejce między sobą. Prowadzący w tabeli Juventus Turyn w niedzielę podejmie czwartą Fiorentinę i będzie to pierwszy z trzech meczów tych zespołów w ciągu 12 dni. W drugim hicie Napoli zagra z Romą. Trudny test czeka Kamila Glika.

"Juve" jest na najlepszej drodze do trzeciego z rzędu i 30. w historii tytułu mistrzowskiego. Obecnie jest liderem z 11 punktami przewagi nad Romą, która jednak rozegrała jeden mecz mniej i aż 17 nad trzecim w tabeli Napoli. Fiorentina, której piłkarzem jest Rafał Wolski, traci z kolei 24.

Na własnym stadionie Juventus jeszcze w tym sezonie się nie potknął. Wygrał wszystkie 13 spotkań ligowych, a bilans bramek to 37-8. Z kolei w Lidze Europejskiej odniósł cztery następne zwycięstwa i nie stracił gola.

Reklama

Jedynej porażki w Serie A doznał jednak we... Florencji. 20 października 2013 przegrał 2-4 i wtedy różnica między tymi ekipami wynosiła tylko cztery punkty, ale później tylko się zwiększała z powodu słabszej dyspozycji Fiorentiny.

- Do dziś się zastanawiam, jak mogliśmy wtedy tak wysoko przegrać i stracić cztery bramki. Przecież do przerwy prowadziliśmy 2:0 i wydawało się, że kontrolujemy sytuację. To był wypadek przy pracy. Teraz coś takiego na pewno się nie powtórzy, choć w futbolu dochodzi czasem do nieprawdopodobnych historii - zaznaczył hiszpański napastnik Juventusu Fernando Llorente.

W niedzielę o sukces też nie będzie jej łatwo. Od dłuższego czasu musi sobie radzić bez najlepszego strzelca Giuseppe Rossiego, a teraz także bez hiszpańskiego pomocnika Borjy Valero, który został zawieszony przez władze ligi na cztery spotkania.

W dwa najbliższe czwartki oba zespoły będą walczyć o ćwierćfinał LE, której finał odbędzie się w maju w Turynie.

Za plecami "Starej Damy" Roma, która także w Serie A doznała dotychczas tylko jednej porażki, rywalizuje z Napoli o wicemistrzostwo. W niedzielę zagrają w Neapolu.

Ostatnie pięć potyczek między tymi drużynami, w tym dwie niedawne w Pucharze Włoch, rozstrzygnęli na swoją korzyść gospodarze.

W Coppa Italia to zespół hiszpańskiego szkoleniowca Rafaela Beniteza wygrał 3-0 i awansował do finału. Jeśli w lidze nie powtórzy tego sukcesu, będzie mu bardzo trudno wyprzedzić rywali w tabeli.

Trudny test czeka Kamila Glika, którego Torino zagra w Mediolanie z Interem. W ostatnich dziewięciu meczach z tym przeciwnikiem drużyna polskiego obrońcy straciła 22 gole.

Serie A: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy