Reklama

Reklama

  • 1 .Juventus Turyn (83 pkt.)
  • 2 .Inter Mediolan (82 pkt.)
  • 3 .Atalanta Bergamo (78 pkt.)
  • 4 .Lazio Rzym (78 pkt.)
  • 5 .AS Roma (70 pkt.)
  • 6 .AC Milan (66 pkt.)
  • 7 .SSC Napoli (62 pkt.)
  • 8 .US Sassuolo Calcio (51 pkt.)

Serie A. Pat w sprawie transferu Arkadiusza Milika trwa

Arkadiusz Milik zbiera coraz więcej negatywnych opinii dotyczącej jego postawy w stosunku do Napoli. Piłkarzowi zarzucany jest brak zaangażowania, a prezydent "Azzurrich" Aurelio De Laurentiis dodaje, że Milik może nie być pierwszym wyborem trenera w przyszłym sezonie, jeżeli nie odejdzie z klubu. Reprezentant Polski ma być co prawda dogadany z Juventusem, jednak jak twierdzi znany dziennikarz Alfredo Pedulla, do porozumienia pomiędzy stronami jest jeszcze daleko.

Temat transferu Arkadiusza Milika nie znika z nagłówków włoskich dzienników i portali internetowych. Obraz obecnej sytuacji polskiego napastnika nakreślił znany dziennikarz Alfredo Pedulla w dzisiejszym wydaniu "La Gazzetty dello Sport". 

Włodarze Juventusu ostatecznie sondowali możliwość pozyskania dwóch napastników - Duvana Zapaty i Milika. Atalanta Bergamo wyceniła jednak swojego zawodnika na przynajmniej 60 milionów euro, co przekracza możliwości finansowe "Starej Damy". 

Reprezentant Polski ma kosztować "Starą Damę" przynajmniej o 20 milionów mniej, a dodatkowym atutem dla Juve, jest porozumienie z Polakiem. Działacze turyńskiego klubu liczą, że nawet gdyby nie udało się go sprowadzić w czasie najbliższego okienka transferowego, to dołączy on do "Bianconerich" po wygaśnięciu kontraktu z Napoli. 

Umowa Polaka z "Azzurrimi" obowiązuje do czerwca 2021 roku. Kilka dni temu prezydent Napoli Aurelio De Lareuntiis stwierdził, że klub próbował przedłużyć kontrakt z napastnikiem, jednak nie podjął on rozmów. 

Pedulla dodaje, że Milik odrzucił już oferty Tottenhamu i Atletico. De Laurentiis początkowo żądał za Polaka 50 milionów euro, jednak ostatecznie będzie skłonny sprzedać go za 40 milionów. 

Juventus - mając na uwadze porozumienie z Polakiem - nie zamierza płacić Napoli pełnej kwoty i liczy, że uda się dołączyć do transferu kartę Federica Bernardeschiego. Były gracz Fiorentiny ma być jednym piłkarzem, którego wymianę weźmie pod uwagę De Laurentiis. 

Dowiedz się więcej na temat: Arkadiusz Milik | Napoli | Juventus

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama