Reklama

Reklama

  • 1 .AC Milan (38 pkt.)
  • 2 .Inter Mediolan (37 pkt.)
  • 3 .SSC Napoli (36 pkt.)
  • 4 .Atalanta Bergamo (34 pkt.)
  • 5 .Juventus Turyn (27 pkt.)
  • 6 .ACF Fiorentina (27 pkt.)
  • 7 .AS Roma (25 pkt.)
  • 8 .Lazio Rzym (25 pkt.)

Serie A. Krzysztof Piątek czeka na premierowego gola w... piątek

Czy można zapowiedzieć mecz w Serie A, który sprowadzałby się do występu jednego piłkarza? Włosi po raz kolejny udowadniają, że "król Midas z Dzierżoniowa", jak po raz pierwszy nazwali napastnika Milanu Krzysztofa Piątka, już jest gwiazdą wielkiego formatu. Dziś wieczorem (godz. 20.30) polski snajper spróbuje nastrzelać goli Empoli, którego bramki strzeże Bartłomiej Drągowski.

Fakt, że Piątek strzela gole jak nakręcony, zmusza włoskich dziennikarzy do wyszukiwania najbardziej plastycznych metafor, które obrazowałyby fenomen "El Pistolero" z Polski. - Kris jest jak robot, do którego programiści włożyli oprogramowanie, które krąży wokół słowa "gol" - czytamy w dzisiejszym wydaniu największego włoskiego dziennika sportowego "La Gazzetta dello Sport". Zapowiedź wieczornego meczu jest poświęcona fenomenalnemu napastnikowi Milanu.

- Król Midas z Dzierżoniowa w pierwszych miesiącach we Włoszech nie ma większych problemów ze znajdowaniem drogi do siatki - dodaje żurnalista z Półwyspu Apenińskiego, ale nie to tym razem jest najważniejsze.

Reklama

Punktem wyjścia dzisiejszej publikacji jest piątek. Dziennikarz przypomina, że nazwisko napastnika "Rossonerich" w polskim języku dokładnie odpowiada piątemu dniu tygodnia. A zatem cel na piątek to gol na San Siro strzelony przez Pana Piątka. - Kris dzisiaj będzie miał przyjemność grać po raz pierwszy, odkąd jest we Włoszech, w dniu swojego nazwiska. Znaki przeznaczenia? Życzeniowo tak, ale nie konieczność. Strzelił już we wtorek, środę, czwartek, sobotę i niedzielę. Trafiał do siatki w prawo, lewo i głową. Oczywiście dorzucenie do tego "jego" dnia miałoby absolutny sens".

W tej chwili Krzysztof Piątek w Milanie ma na koncie sześć goli w pięciu meczach, a licząc bramki w barwach CFC Genua z 17 trafieniami jest wiceliderem klasyfikacji strzelców. Dwa gole więcej ma napastnik Juventusu Turyn Cristiano Ronaldo.

Wczoraj Polak złożył autograf na koszulce Daniele Massaro, który w 1994 roku w finale Ligi Mistrzów z Barceloną, wygranym przez Milan 4-0, strzelił dwa gole, co więcej oba w pierwszej połowie.

AG

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje