• 1 .Juventus Turyn (87 pkt.)
  • 2 .SSC Napoli (67 pkt.)
  • 3 .Inter Mediolan (61 pkt.)
  • 4 .AC Milan (56 pkt.)
  • 5 .Atalanta Bergamo (56 pkt.)
  • 6 .AS Roma (55 pkt.)
  • 7 .Torino FC (53 pkt.)
  • 8 .Lazio Rzym (52 pkt.)

Serie A. Inzaghi o Piątku: Podoba mi się, ale nie można go porównywać do mnie

Gdy tylko Krzysztof Piątek podpisał kontrakt z Milanem i zaczął seryjnie strzelać gole, od razu pojawiły się porównania z najlepszymi napastnikami "Rossonerich" w ostatnich dwóch dekadach: Andrijem Szewczenką oraz Pippo Inzaghim. Ten ostatni stawia jednak sprawę jasno: - Polak nie jest podobny ani do mnie, ani do Shevy.

Co więcej, legendarny snajper Milanu - jedyny, który w 2007 roku zanotował niezwykłą serię dwóch goli w finale Ligi Mistrzów, jednego w Superpucharze Europy, dodając kolejne dwa w finale Klubowych Mistrzostw Świata - publicznie radzi największemu rywalowi Piątka do miejsca w składzie, Patrickowi Cutrone, aby nigdzie nie odchodził, ale czekał na swój moment.

Reklama

- Nigdzie nie ma lepiej niż w Milanie. Znam dobrze Patricka, wprowadzałem go do gry w kategoriach młodzieżowych. Powinien spokojnie poczekać, a Rino (Gattuso) pozwoli mu się rozwinąć. Nie zapominajmy o Cutrone - apeluje Inzaghi w rozmowie z "La Gazzetta dello Sport".

To znamienne słowa, bo Krzysztof Piątek - jakkolwiek taranem wszedł do jedenastki Milanu - często jest zmieniany przez trenera w trakcie meczu. Gattuso chce w ten sposób dawać szanse także swojemu drugiemu napastnikowi, a Inzahgiemu wyraźnie jest on bliższy.

Były napastnik Milanu podkreśla jednak, że Polak dopiero co przyszedł, a już znakomicie odnalazł się w drużynie. - Nie widzę za wielu podobieństw do mnie czy do Shevy, ale bardzo mi się podoba i gra naprawdę dobrze. W ogóle uważam, że takie porównania są niepotrzebne, bo powodują wielkie oczekiwania, które czasem są uciążliwe. Gdy ja przychodziłem do Milanu, słyszałem, że powinienem grać jak Van Basten. A to przecież absurd. Mam tylko nadzieję, że Piątek i Cutrone będą mogli kiedyś pochwalić się, że osiągnęli w Milanie tylko co ja i Sheva - mówi "Super Pippo".

I przewiduje dużo lepsze czasy dla swojego byłego zespołu: - W futbolu, w życiu klubu są pewne cykle. Ten ostatni w wykonaniu Milanu nie był najlepszy, ale już się skończył. Najlepiej świadczą o tym transfery Piątka i Paquety - twierdzi Inzaghi.

W środę 27 marca jest zaplanowane pierwsze spotkanie kibiców Milanu z Krzysztofem Piątkiem z cyklu Meet&Greet w Casa Milan Bistrot.

RP

Zobacz wyniki włoskiej Serie A


Dowiedz się więcej na temat: Serie A | piłka nożna | Krzysztof Piątek

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje