Reklama

Reklama

Serie A. Gorąco w Juventusie. Allegri stawia nowe żądania

Wiele wskazywało na to, że sprawa trenera Juventusu znajdzie już swój epilog. Ale jest kolejny zwrot akcji. Prezydent Andrea Agnelli nie jest najwyraźniej do końca przekonany, że powinno nastąpić rozstanie i całkowicie nowy rozdział, z kolei Massimiliano Allegri stawia żądania.

Jakie konkretne? Chodzi, zdaniem włoskich mediów, o przedłużenie kontraktu o trzy kolejne lata, czyli dość długo, znacznie więcej do powiedzenia w czasie kolejnego mercato i dużą podwyżkę, do poziomu 10-12 milionów euro. W tle ma być jednak przekonanie trenera, że nie ma już takiego zaufania w klubie, choć może nie u samego prezydenta. I tu jest problem.

Dzisiaj wszystko jest więc możliwe.

W ciągu niecałego miesiąca sytuacja zmieniła się całkowicie. Zaraz po tym, jak Juventus został wyeliminowany z Ligi Mistrzów - w której zwycięstwo było głównym celem na ten sezon - Allegri dostał zapewnienie, że zostaje, a nawet, że budowa nowej, jeszcze lepszej ekipy jest traktowana bardzo poważnie. Miało też dojść do spotkania z Agnellim, choć ten ostatni był zajęty w minionych tygodniach rozmowami nad nowym formatem Champions League (jako szef Europejskiego Stowarzyszenia Klubów, jest twarzą najbogatszych i głównym inspiratorem kontrowersyjnych zmian). Do rozmowy jednak nie doszło, także w czwartek, gdy już wiele na to wskazywało, bo atmosfera w Turynie - bez konkretnej decyzji - staje się coraz bardziej gęsta.

Reklama

W prasie wypływają natomiast nazwiska trenerów, którzy mogliby ewentualnie zastąpić Allegriego, gdyby ostatecznie pożegnał się na rok przed zakończeniem obecnego kontraktu i znalazł nową pracę w innym wielkim klubie. Od najbardziej pożądanych (Guardiola) do tych z rynku włoskiego (Conte, S. Inzaghi, Mihajlović).

RP

Zobacz wyniki włoskiej Serie A


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL