Reklama

Reklama

  • 1 .AC Milan (43 pkt.)
  • 2 .Inter Mediolan (40 pkt.)
  • 3 .SSC Napoli (34 pkt.)
  • 4 .AS Roma (34 pkt.)
  • 5 .Juventus Turyn (33 pkt.)
  • 6 .Atalanta Bergamo (33 pkt.)
  • 7 .Lazio Rzym (31 pkt.)
  • 8 .US Sassuolo Calcio (30 pkt.)

Serie A. Działacze Juventusu ponownie skontaktowali się z agentami Arkadiusza Milika

Saga transferowa z Arkadiuszem Milikiem w roli głównej nadal zdaje się nie zmierzać do końca. Po informacjach o negocjacyjnych zawirowaniach pomiędzy Napoli a klubami z Francji i Hiszpanii, włoskie media donoszą, że do gry o polskiego napastnika ponownie włącza się Juventus. "Stara Dama" będzie chciała jednak podpisać umowę z reprezentantem Polski i pozyskać go jako wolnego zawodnika.

Kwesta transferu Arkadiusza Milika nie znika z nagłówków europejskich stron internetowych. Wczoraj włoski agent Fabrizio De Vecchi zdradził kulisy trudnych negocjacji z Napoli, które miało odrzucić oferty Atletico Madryt oraz Olympique Marsylia. Dziś włoskie media obiegła natomiast informacja o kolejnych oznakach zainteresowania reprezentantem Polski ze strony Juventusu. 

Reklama

Jak podaje "Corriere dello Sport" w przyszłym tygodniu dyrektor sportowy Juventusu Fabio Paratici ma spotkać się z agentami Arkadiusza Milika. "Stara Dama" liczy, że uda się jej przekonać piłkarza do podpisania kontraktu i dołączenia do klubu jako wolny zawodnik. Działacze klubu z Turynu nie chcą negocjować z Napoli, które już wcześniej stawiało wygórowane warunki transferowe. 

De Vecchi twierdzi, że klub zażądał od hiszpańskich i francuskich drużyn niemal 18 milionów euro, co, mając na uwadze kończący się kontrakt Milika oraz otwarty konflikt z klubem, jest zdecydowanie zbyt wysoką ceną.

Od początku lutego napastnik będzie mógł podpisać umowę z nowym klubem i jak wcześniej donosiły włoskie media, najbardziej zainteresowane takim rozwiązaniem - oprócz Juventusu - są AS Roma oraz Inter Mediolan. 

Kolejne pół roku spędzonych na trybunach może bardzo utrudnić wyjazd Milika na zbliżające się mistrzostwa Europy. Jak przyznał wiceprezes Polskiego Związku Piłki Nożnej Marek Koźmiński w rozmowie z "Il Messaggero", polski napastnik musi wrócić do treningów i gry, bo obecnie bardziej wygląda jak emeryt niż zawodnik.  

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź!

PA

Dowiedz się więcej na temat: Juventus | Napoli | Arkadiusz Milik

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje