Reklama

Reklama

  • 1 .Juventus Turyn (83 pkt.)
  • 2 .Inter Mediolan (82 pkt.)
  • 3 .Atalanta Bergamo (78 pkt.)
  • 4 .Lazio Rzym (78 pkt.)
  • 5 .AS Roma (70 pkt.)
  • 6 .AC Milan (66 pkt.)
  • 7 .SSC Napoli (62 pkt.)
  • 8 .US Sassuolo Calcio (51 pkt.)

Serie A. Dyrektor Fiorentiny: Milik osiągnął swój cel. Został w Napoli

Saga transferowa z Arkadiuszem Milikiem ciągnęła się wyjątkowo długo, ale ostatecznie nie przyniosła żadnego rozwiązania. Dyrektor sportowy Fiorentiny, która także starała się o Polaka, twierdzi, że ten... po prostu chciał zostać w Neapolu. - Odrzucał oferty wszystkich klubów - powiedział Daniele Prade.

Sytuacja związana z Milikiem jest doprawdy przedziwna. Polak odmówił przedłużenia wygasającego w przyszłym roku kontraktu z SSC Napoli, wobec czego został w klubie odstawiony na boczny tor. Milik wiedział, że następną rundę spędzi na trybunach, a we wtorek okazało się, że został nawet odsunięty od treningów z pierwszą drużyną.

Reklama

Wydawałoby się, że w takiej sytuacji napastnik powinien szukać drogi ucieczki z Neapolu. Nie musiałby tego robić zresztą za wszelką cenę, bo chętnych nie brakowało. W kolejce ustawiały się m.in. AS Roma, Tottenham Hotspur, Everton, a nawet Atletico Madryt. To firmy o europejskiej marce, niektóre nawet przewyższające pozycją Napoli. Milik jednak nie zaakceptował żadnej z ofert.

Daniele Prade, dyrektor sportowy Fiorentiny twierdzi, że celem Milika zamiast odejścia było... właśnie pozostanie w Napoli. Swój punkt widzenia przedstawił podczas konferencji prasowej.

- Jego cel był jasny. Chciał zostać w Napoli. To nie tak, że powiedział "nie" Fiorentinie. On odrzucał wszystkie oferty. Powiedział "nie" rynkowi transferowemu - twierdzi dyrektor sportowy Fiorentiny.

Fiorentinie mogło szczególnie zależeć na transferze Milika, bowiem do Juventusu odeszła największa nadzieja "Fiołków" Federico Chiesa. Ostatecznie jego następcą został Christian Kouame, sprowadzony z FC Genoa.

Milik na razie przebywa na zgrupowaniu reprezentacji Polski, która szykuje się na mecze z Finlandią, Włochami oraz Bośnią i Hercegowiną. Kto wie, czy na następne spotkania w roli aktywnego piłkarza nie będzie musiał czekać kilku miesięcy.

WG

Dowiedz się więcej na temat: Arkadiusz Milik | SSC Napoli

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje