Reklama

Reklama

  • 1 .Inter Mediolan (59 pkt.)
  • 2 .AC Milan (56 pkt.)
  • 3 .Juventus Turyn (52 pkt.)
  • 4 .AS Roma (50 pkt.)
  • 5 .Atalanta Bergamo (49 pkt.)
  • 6 .SSC Napoli (44 pkt.)
  • 7 .Lazio Rzym (43 pkt.)
  • 8 .Hellas Verona FC (38 pkt.)

Serie A. Dwa kluby zainteresowane Krzysztofem Piątkiem

Przyjście Zlatana Ibrahimovicia do AC Milan oznacza, że Krzysztofowi Piątkowi jeszcze trudniej będzie o minuty na boisku. Możliwe, że zimą czeka go kolejna zmiana barw klubowych, bowiem Polak wciąż budzi zainteresowanie na rynku transferowym.

Rozpęd, jakiego nabrał Krzysztof Piątek w Genui pozwolił mu na "wejście z buta" do Milanu. Czas jednak nie płynie na korzyść polskiego strzelca. Zamiast pociągnąć Milan do góry, sam został ściągnięty do poziomu gry pozostałych piłkarzy pogrążonego w kryzysie klubu.

Reklama

Działacze "Rossonerich" decydują się na coraz bardziej desperackie ruchy - bo tak trzeba nazwać zakontraktowanie 38-letniego Zlatana Ibrahimovicia, grającego przez ostatnie dwa lata w amerykańskim Los Angeles Galaxy. Fani żartują z goryczą, że teraz to Milan stał się klubem, do którego na sportową emeryturę przyjeżdżają zawodnicy z MLS.

"Ibra" w Milanie to kolejny problem dla Piątka, który już ostatnio był w hierarchii napastników za Rafaelem Leao, choć ten od początku sezonu zdobył tylko jedną bramkę. Napastnik z Dzierżoniowa wciąż jest jednak łakomym kąskiem na rynku transferowym i niewykluczone, że zimą uda się na wypożyczenie.

Włoskie media twierdzą, że w grę wchodzą przede wszystkim dwa kluby. Jednym z nich jest Genua, gdzie Piątek jesienią zeszłego roku stał się objawieniem sezonu. W trwających rozgrywkach była drużyna 24-latka ma ogromne problemy, zajmując ostatnie miejsce w tabeli.

Drugim zespołem jest Fiorentina, która także grała jesienią poniżej oczekiwań. Zespół Bartłomieja Drągowskiego zajmuje dopiero 15. miejsce i zmaga się z brakiem snajpera z prawdziwego zdarzenia. Gdyby Piątek zdecydował się na ten ruch, mógłby liczyć na solidne wsparcie ze skrzydeł od Federico Chiesy oraz Francka Ribery'ego.

WG

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje