Reklama

Reklama

  • 1 .AC Milan (38 pkt.)
  • 2 .Inter Mediolan (37 pkt.)
  • 3 .SSC Napoli (36 pkt.)
  • 4 .Atalanta Bergamo (34 pkt.)
  • 5 .ACF Fiorentina (27 pkt.)
  • 6 .AS Roma (25 pkt.)
  • 7 .Lazio Rzym (25 pkt.)
  • 8 .Juventus Turyn (24 pkt.)

Serie A. Derby Mediolanu na pierwszym planie w 28. kolejce

Już trzy lata czekają piłkarze i kibice Milanu na ligowe zwycięstwo nad lokalnym rywalem Interem. W niedzielę nadarzy się ku temu dobra okazja, bo po raz pierwszy od dawna to "Rossoneri" przystąpią do derbów w roli faworyta.

Milan ostatniej porażki w Serie A doznał 22 grudnia, kiedy na San Siro uległ Fiorentinie 0:1. W kolejnych 10 spotkaniach zdobył 24 punkty na 30 możliwych. Pięć ostatnich wygrał, w czym spora zasługa pozyskanych zimą Krzysztofa Piątka i Brazylijczyka Lucasa Paquety.

Dobra seria zespołu trenera Gennaro Gattuso sprawiła, że z 51 pkt awansował na trzecie miejsce w tabeli, tuż przed Inter, który ma punkt mniej. Celem obu jest właśnie lokata w czołowej czwórce, co będzie oznaczać występy w Lidze Mistrzów w przyszłym sezonie, na co Milan czeka już pięć lat. Do drugiego Napoli jedenastki z Mediolanu tracą sześć i siedem punktów, a do zdecydowanie prowadzącego Juventusu ponad 20, więc trudno oczekiwać o coś więcej niż trzecia lokata.

Reklama

Z kolei grupę pościgową za Milanem i Interem tworzą Roma - 47 oraz Torino i Atalanta Bergamo - po 44.

Piątek, który z 19 golami jest wspólnie z Portugalczykiem Cristiano Ronaldo wiceliderem klasyfikacji strzelców i tracą obaj jednego gola do 36-letniego Fabio Quagliarelli z Sampdorii Genua, miał już okazję zagrać przeciw Interowi. Nie wspomina jednak tego najlepiej, gdyż jeszcze w barwach Genoi pojawił się na boisku dopiero po przerwie, a jego drużyna przegrała 0:5.

W Milanie ma niepodważalną pozycję i w niedzielę (początek o godz. 20.30) zapewne pojawi się w podstawowym składzie. Inaczej wygląda sytuacja najlepszego w czterech poprzednich sezonu snajpera Interu, ale i w obecnym, Mauro Icardiego. Argentyńczyk z powodu przeciągających się negocjacji ws. przedłużenia umowy przed miesiącem i zgłoszenia kontuzji, która zdaniem władz klubu była jego wymysłem, został pozbawiony kapitańskiej opaski i od tego momentu nie pojawił się na boisku.

"Fakt, że Icardi nie gra od miesiąca oznacza, iż nie był do tego gotowy. Wiemy jednak, że to delikatna sprawa i musimy zachować spokój. Mam nadzieję, że nie będziemy musieli sięgać po środki prawne, by ją rozwiązać" - przyznał dyrektor klubu Giuseppe Marotta.

W czwartek Inter odpadł z Ligi Europejskiej, przegrywając z Eintrachtem Frankfurt 0:1. Piłkarze trenera Luciano Spallettiego wygrali tylko raz w pięciu ostatnich występach.

"Latem Inter przedstawiał się jako główna anty-Juventusowa siła. Teraz to jest tylko antyfutbol" - ocenił aktualną dyspozycję tego zespołu dziennik "Corriere della Sera". "La Gazzetta dello Sport" napisała o piłkarzach z Mediolanu, że byli "zdezorientowani i bezradni", a "La Repubblica" dodała, że "to były zgliszcza Interu, a wynik 0:1 to najmniejszy wymiar kary".

Spaletti analizował, że po słabym początku i stracie gola w grę jego drużyny wkradła się nerwowość. "Zabrakło nam spokoju i wiary. Nie potrafiliśmy złapać właściwego rytmu. Mamy dwa dni, żeby się pozbierać przed derbami" - podsumował szkoleniowiec Interu.

Niepokonany lider z Turynu, który we wtorek awansował do ćwierćfinału Champions League odrabiając dwubramkową stratę i eliminując Atletico Madryt, w niedzielę na wyjeździe zmierzy się z Genoą. Z byłą drużyną Piątka, która obecnie plasuje się na 13. pozycji, zespół Wojciecha Szczęsnego odnotował jeden z trzech remisów w sezonie.

Z kolei Napoli, które także rywalizuje wciąż w pucharach, z tym że w Lidze Europejskiej, w niedzielę podejmie 15. w tabeli Udinese.

pp/ af/

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje