Reklama

Reklama

  • 1 .Inter Mediolan (53 pkt.)
  • 2 .AC Milan (49 pkt.)
  • 3 .Juventus Turyn (46 pkt.)
  • 4 .AS Roma (44 pkt.)
  • 5 .Atalanta Bergamo (43 pkt.)
  • 6 .Lazio Rzym (43 pkt.)
  • 7 .SSC Napoli (40 pkt.)
  • 8 .US Sassuolo Calcio (35 pkt.)

Serie A. Czy to koniec dominacji Juventusu Turyn?

W sezonie 2010/2011 tytuł mistrza Włoch zdobył AC Milan. W sumie to nic dziwnego, ale od tego czasu dziewięciokrotnie z rzędu triumfował Juventus. W bieżących rozgrywkach, po raz pierwszy od dawna, jest realna szansa, że to nie "bianconeri" sięgną po "scudetto".

"Inter ucieka" - taki, chyba w tonie zbyt alarmistyczny, tytuł możemy przeczytać na pierwszej stronie poniedziałkowego "Tuttosport". Turyński dziennik, który nie ukrywa swoich sympatii do Juventusu, prezentuje montaż zdjęciowy z biegnącym na pierwszym planie Romelu Lukaku, W tle widać gwiazdy pozostałych drużyn walczących o mistrzostwo, w tym Cristiano Ronaldo.

Reklama

Inter w niedzielę pokonał Lazio 3-1 w meczu, w którym wcale nie był stroną dominującą. W przeciwieństwie do wielu poprzednich spotkań, oddał rywalom posiadanie piłki, skutecznie kontrując. To była gra w stylu Antonio Conte z pierwszych triumfów jako szkoleniowca Juve. Być może to znak, w jaki sposób mediolańczycy będą chcieli częściej "zarządzać" meczami z silnymi rywalami w drugiej połowie sezonu.

Przed nami jeszcze aż 16 kolejek i trudno nazwać obecne prowadzenie Interu w tabeli pewnym. "Nerazzurri" mają w tym momencie tylko punkt przewagi nad Milanem, z którym w najbliższą niedzielę zmierzą się w derbach. Siedem punktów straty do Interu ma Roma, a osiem Juventus.

To właśnie chyba o tej "ucieczce" względem Juventusu, pisze "Tuttosport". Warto jednak przypomnieć, że "bianconeri" mają jeden mecz zaległy i w razie zwycięstwa nad SSC Napoli, strata do Interu się zmniejszy. Nie jest to jednak oczywiste, bo właśnie w miniony weekend podopieczni Andrei Pirlo przegrali na południu Włoch 0-1. Jeśli chodzi o posiadanie piłki i wpływ prowadzenia gry na końcowy wynik, ten mecz był niemal identyczny jak starcie Interu z Lazio. Juve dominowało, miało futbolówkę ponad 60 proc. czasu spotkania i oddało trzy razy więcej celnych strzałów na bramkę, ale to Napoli wygrało po golu Lorenzo Insigne z karnego. 

Poza zaległym meczem z Napoli, Juve zmierzy się też z bezpośrednim rywalem do tytułu, z Interem. To spotkanie zaplanowano na przedostatnią kolejkę rozgrywek. Turyńczycy mają też chyba największą szansę na znaczne poprawienie i zmianę stylu swojej gry, co zresztą zauważył w wywiadzie dla "La Gazzetta dello Sport", Marcello Lippi, w przeszłości szkoleniowiec kadry, Juve oraz Interu. 

- Jedyną drużyną, która musi jeszcze znaleźć własny sposób gry jest Juventus. W tej drużynie zmieniło się najwięcej. Inter jest jaki jest. Może być w jego grze jedna zmienna w II linii, z Eriksenem, ale jest jaki jest - stwierdził Lippi.

Juventus ma więc większą szansę grać znacznie lepiej, ale z drugiej strony będzie musiał rywalizować w Champions League. Drużynę z Turynu czeka dodatkowo finał Coppa Italia. Inter będzie przygotowywał się już tylko do meczów ligowych. Czy w końcu po dziewięciu sezonach będziemy mieć więc nowego mistrza Włoch? To możliwe, ale do tego jeszcze długa droga. Juventus i Milan nie zamierzają wywieszać białej flagi.

Serie A - wyniki, terminarz i tabela



Dowiedz się więcej na temat: Serie A | Juventus | Inter Mediolan | AC Milan

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje