Reklama

Reklama

  • 1 .SSC Napoli (24 pkt.)
  • 2 .AC Milan (22 pkt.)
  • 3 .Inter Mediolan (17 pkt.)
  • 4 .AS Roma (15 pkt.)
  • 5 .Lazio Rzym (14 pkt.)
  • 6 .Atalanta Bergamo (14 pkt.)
  • 7 .Juventus Turyn (14 pkt.)
  • 8 .Bologna FC 1909 (12 pkt.)

Serie A. Czołowa trójka myślami przy Champions League

Piłkarze Juventusu Turyn, Interu Mediolan i Napoli w najbliższej kolejce włoskiej ekstraklasy zmierzą się z niżej notowanymi zespołami, co sprawia, że myślami wybiegają już do czekających ich w następnym tygodniu prestiżowych potyczek w Lidze Mistrzów.

Broniące tytułu "Juve", którego podstawowym bramkarzem jest Wojciech Szczęsny, po 10 kolejkach Serie A zdecydowanie prowadzi w tabeli. Na 30 możliwych punktów wywalczyło 28, a dwa straciło remisując z Genoą Krzysztofa Piątka. W sobotę podejmie 12. w tabeli Cagliari, z którym w dwóch poprzednich sezonach nie tylko nie straciło punktu, ale nawet bramki.

"Nikt nie zamierza lekceważyć Cagliari i oczywiście chcemy kontynuować zwycięską passę w ekstraklasie, ale nie da się ukryć, że potyczka z Manchesterem United w Champions League ma duży ciężar gatunkowy. Wygrana oznaczałaby nie tylko prestiżowy sukces, ale w naszym przypadku też awans do kolejnej rundy, a to dałoby nam pewien komfort w najbliższych tygodniach" - przyznał bośniacki piłkarz Juventusu Miralem Pjanić.

Reklama

Do zajęć z zespołem oraz z pełnym obciążeniem powrócili ostatnio Chorwat Mario Mandżukić i Niemiec Sami Khedira, za to na problemy mięśniowe uskarżają się reprezentanci Włoch Federico Bernardeschi i Giorgio Chiellini, którzy ćwiczyli indywidualnie.

Coraz lepiej w nowym otoczeniu czuję się i spisuje Cristiano Ronaldo. W każdym z ostatnich siedmiu występów ligowych Portugalczyk bądź wpisał się na listę strzelców, bądź odnotował asystę. W klasyfikacji najskuteczniejszych z siedmioma golami ustępuje jedynie Piątkowi, który zdobył ich dziewięć.

W ostatnim tygodniu Ronaldo osiągnął jeszcze jeden sukces - został osobą, której profil na Instagramie śledzi najwięcej ludzi, ponad 144 miliony. Zdystansował dotychczasową liderkę tego zestawienia amerykańską aktorkę i piosenkarkę Selenę Gomez.

Sześć punktów do turyńczyków tracą Inter i Napoli.

Zespół z Mediolanu odniósł sześć zwycięstw z rzędu w Serie A, a w sobotę podejmie Genoę. Będzie to druga w ciągu czterech dni wizyta tego klubu na San Siro, gdyż w środę w zaległym spotkaniu przegrała na nim z Milanem 1:2, tracąc drugiego gola w dość niezwykłych okolicznościach w doliczonym przez sędziego czasie gry.

"Inter ostatnimi wynikami zasłużył na szacunek. Oglądałem jego mecz z Lazio (3:0 - przyp.) i to był świetny występ. Ma kompletny zespół, który na pewno stać na walkę o tytuł. Do tego pracuje tam bardzo doświadczony trener Luciano Spalletti, który potrafi wszystko poukładać" - chwalił wicelidera szkoleniowiec Juventusu Massimiliano Allegri.

W Genui martwią się przede wszystkim zastojem polskiego napastnika, który w pierwszych siedmiu występach w Serie A dziewięć razy wpisał się na listę strzelców, a później nie zdobył gola w trzech kolejnych, czyli od kiedy Genoę prowadzi chorwacki trener Ivan Juric.

Genoa, która nie wygrała od czterech kolejek, z dorobkiem 14 pkt jest dziesiąta. Z Interem, którego w środę czeka pojedynek w LM z Barceloną, w Mediolanie nie przegrała ostatnio 22 grudnia 2012, ale - co ciekawe - potrafiła pokonać go przed własną publicznością w pięciu poprzednich sezonach.

Także dla Napoli ważniejszy wydaje się obecnie wtorkowy mecz z Paris Saint-Germain w Champions League niż ligowe stracie z trzecim od końca Empoli, w którym na debiut wciąż czeka pozyskany latem z Arki Gdynia Michał Marcjanik.

Z tego m.in. powodu Napoli, którego zawodnikami są Piotr Zieliński i Arkadiusz Milik, zagra już w piątek.

"Nasz cel jest jasny - chcemy odebrać Juventusowi tytuł i będziemy o to walczyć do samego końca. Cieszy mnie, że w czołówce rozpycha się też Inter, że coraz lepiej spisuje się Milan, bo to korzystne dla ligi, ale i dla nas, że więcej drużyn chce i może pokrzyżować szyki mistrzom z Turynu" - ocenił trener Napoli Carlo Ancelotti na czwartkowej konferencji prasowej.

Jak zapowiedział, w piątek kilku podstawowych piłkarzy, m.in. napastnik Lorenzo Insigne, będzie mieć wolne.

"Nie będę odkrywał kart, ale będzie w składzie kilka zmian. Postawię na zawodników bardziej wypoczętych, świeżych, a niektórzy będą mogli odpocząć" - zaznaczył, choć nie chciał wybiegać myślami do konfrontacji z mistrzem Francji.

"Nie myślę jeszcze o Lidze Mistrzów, skupiam się na Empoli, to jest dla mnie teraz najważniejsze" - dodał.

pp/ af/

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje