Reklama

Reklama

  • 1 .AC Milan (20 pkt.)
  • 2 .US Sassuolo Calcio (18 pkt.)
  • 3 .AS Roma (17 pkt.)
  • 4 .Juventus Turyn (16 pkt.)
  • 5 .Inter Mediolan (15 pkt.)
  • 6 .SSC Napoli (14 pkt.)
  • 7 .Atalanta Bergamo (14 pkt.)
  • 8 .Lazio Rzym (14 pkt.)

Serie A. Arkadiusz Milik odmówił jedynie Fiorentinie?

- Jeżeli Arkadiusz Milik powiedział komuś "nie", to była to tylko Fiorentina. Reszta propozycji to nadal otwarte sprawy - stwierdził włoski dziennikarz Ciro Venerato, pytany o obecną sytuację napastnika Napoli. Reprezentant Polski ma opuścić stolicę Kampanii już w najbliższym okienku transferowym, a zainteresowanych nim jest kilka europejskich klubów.

Sytuacja Arkadiusza Milika nadal jest wielką niewiadomą i z każdym kolejnym dniem pojawiają się nowe doniesienia na temat polskiego napastnika. Według włoskich mediów atakujący "Azzurrich" miał się już porozumieć z władzami klubu, że opuści Neapol w styczniu, lecz brakuje konkretów w kontekście jego nowego pracodawcy. 

Najpoważniej polskim zawodnikiem zainteresowany miał być Inter Mediolan, jednak o Milika cały czas pytają się również inne kluby. Niedawno mówiono także o Juventusie, Evertonie, Tottenhamie czy... ponownie wracającej do starań o piłkarza Fiorentinie. Ekipa z Toskanii zmieniła ostatnio trenera, a Cesare Prandelli otrzymał zadanie kupienia nowego napastnika. Na jego liście potencjalnych nabytków znalazł się również Milik. 

Reklama

- To prawda, jest kilka ofert i chęć do realizacji tego transferu w styczniu. Jeżeli Milik powiedział komuś "nie" to była to tylko Fiorentina. Reszta propozycji to nadal otwarte sprawy - stwierdził dobrze zorientowany w transferowych realiach dziennikarz "Rai Sport" Ciro Venerato, cytowany przez "casanapoli.net".

- Na stole również pozostaje możliwość odejścia jako wolny zawodnik do Juventusu - dodał. 

Według włoskiego dziennikarza o Milika ponownie mogą zapytać się działacze AS Romy i Atletico Madryt, którzy nawiązali kontrakt z Napoli już w poprzednim okienku. Prawdopodobny ma być także kierunek angielski. 

Zimowy transfer może być dla polskiego zawodnika ostatnią deską ratunku w kontekście występów na mistrzostwach Europy: - Arek niestety nie gra i miesiąc w miesiąc widać to coraz bardziej. Obecnie jest słabszy niż w październiku, każdy kolejny tydzień działa na jego niekorzyść. Ale to dało się przewidzieć, nie jest to żadna wielka niespodzianka. W tej dyspozycji, w której jest, nie może liczyć na miejsce w jedenastce - powiedział w rozmowie z Interią wiceprezes Polskiego Związku Piłki Nożnej Marek Koźmiński.

Odkąd Milik odmówił podpisania nowej umowy z Napoli to jego status w zespole znacznie się osłabił. Napastnik może co prawda trenować z pierwszą drużyną, lecz nie został zgłoszony do rozgrywek. 

Zobacz więcej doniesień o Serie A

PA

Dowiedz się więcej na temat: Serie A | Arkadiusz Milik | AC Fiorentina

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje