Reklama

Reklama

  • 1 .Juventus Turyn (83 pkt.)
  • 2 .Inter Mediolan (82 pkt.)
  • 3 .Atalanta Bergamo (78 pkt.)
  • 4 .Lazio Rzym (78 pkt.)
  • 5 .AS Roma (70 pkt.)
  • 6 .AC Milan (66 pkt.)
  • 7 .SSC Napoli (62 pkt.)
  • 8 .US Sassuolo Calcio (51 pkt.)

Sampdoria - AC Milan 1-4 w 37. kolejce Serie A

AC Milan nie dał szans Sampdorii i wygrał na obiekcie w Genui aż 4-1. Świetnie spotkanie rozegrał Zlatan Ibrahimović, który dwukrotnie trafił do siatki. Piłkarze gospodarzy ożywili się dopiero w końcówce, jednak zdołali zdobyć tylko jednego gola, a wcześniej rzut karny obronił Gianluigi Donnarumma.

Sampdoria rozpoczęła tegoroczną kampanię bardzo słabo, lecz ostatecznie piłkarze z Genui oddalili się od strefy spadkowej. Potencjał drużyny wydaje się być jednak nieco większy, a na domiar złego "Doria" przegrała niedawno pierwsze derbowe starcie z Genoą od... 1958 roku. 

AC Milan musi natomiast wygrać, jeżeli liczy na zajęcie miejsca premiującego grą w Lidze Europejskiej. Ich obecna pozycja w tabeli uprawni ich do gry w eliminacjach LE. Nie wszystko zależy jednak od "Rossonerich". Kluczowy jest także wynik dzisiejszego meczu Romy z Torino, który rozpocznie się o 21:45.

Przemiana Milanu w tym sezonie rozpoczęła się od spotkania przeciwko Sampdorii. Wtedy na boisku pierwszy raz po powrocie do klubu pojawił się Zlatan Ibrahimović. Szwed wniósł do "Rossonerich" sporo jakości i również dziś otworzył wynik spotkania. 

Ante Rebić poradził sobie z Bartoszem Bereszyńskim i zagrał w pole karne. Tam najlepiej odnalazł się "Ibra", wymanewrował obrońców i głową umieścił futbolówkę w siatce. 

Reklama

Dla Ibrahimovicia była to najszybsza bramka zdobyta dla Milanu w rozgrywkach Serie A.

Zawodnicy gości nie odpuszczali i już po chwili byli bliscy zdobycia kolejnego trafienia. Najpierw próbował Theo Hernandez, a po chwili dobijał Davide Calabria. Na posterunku stanął jednak Wladimiro Falcone i sparował piłkę. 

Mecz był rozgrywany w bardzo szybkim tempie i błyskawicznie mogła odpowiedzieć Sampdoria. Z dystansu uderzył Karol Linetty, jednak jego strzał nie zagroził bramce rywali. 

Szwedzki napastnik był dziś bardzo aktywny i w 30. minucie znalazł się w dobrej sytuacji do zdobycia kolejnego gola. Theo wpadł w pole karne i precyzyjnie dograł do "Ibry", który oddał momentalnie oddał strzał. Ponownie dobrze interweniował Falcone. 

Dowiedz się więcej na temat: Serie A | AC Milan | Sampdoria Genua | Karol Linetty | Bartosz Bereszyński

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje