Reklama

Reklama

  • 1 .SSC Napoli (24 pkt.)
  • 2 .AC Milan (22 pkt.)
  • 3 .Inter Mediolan (17 pkt.)
  • 4 .AS Roma (15 pkt.)
  • 5 .Lazio Rzym (14 pkt.)
  • 6 .Atalanta Bergamo (14 pkt.)
  • 7 .Juventus Turyn (14 pkt.)
  • 8 .Bologna FC 1909 (12 pkt.)

Puchar Włoch. Już dziś finał Napoli - Juventus

173. starcie pomiędzy Napoli a Juventusem będzie drugim, w którym obie ekipy zmierzą się w finale Pucharu Włoch. Spotkaniu dodatkowego podtekstu dodaje również fakt, że szkoleniowcy obu ekip - Gennaro Gattuso i Maurizio Sarri - będą mogli podnieść po zakończeniu spotkania pierwsze znaczące trofeum na Półwyspie Apenińskim. Początek w środę o 21.

Spotkanie pomiędzy Juventusem a Napoli, jak to zazwyczaj bywa w przypadku starć pomiędzy tymi zespołami, będzie miało wiele podtekstów. Dla Maurizio Sarriego jest to mecz przeciwko swojej byłej drużynie, natomiast Gennaro Gattuso stanie przed szansą na rewanż za porażkę z Juventusem w finale pucharu Włoch dwa lata temu. Wówczas "Stara Dama" wygrała aż 4-0, popularny "Rino" trenował wtedy Milan.

Napoli czeka natomiast na triumf w krajowych rozgrywkach od 2014 roku. W obecnej kampanii Coppa Italia wydaje się, że powtórzenie tego wyczynu jest w zasięgu ręki zawodników Gattuso.

Reklama

"Azzurri" wyeliminowali już bowiem dwie drużyny z topu - Lazio i Inter, a podczas starcia przeciwko drużynie z Mediolanu pokazali, że nie brakuje im charakteru, pomimo ciężkiej przeprawy w tym sezonie.

Ekipa z Neapolu od początku kampanii nie miała dobrej passy, a wszystko całkowicie zmieniło się po buncie drużyny. Na przełomie października i listopada minionego roku Napoli wygrało zaledwie jedną z pięciu potyczek ligowych, a szalę goryczy przelał remis w meczu Ligi Mistrzów przeciwko Salzburgowi.

Znany ze stanowczych metod zarządzania klubem Aurelio De Laurentiis zdecydował się wysłać piłkarzy na karny obóz szkoleniowy, jednak jego polecenie nie zostało wykonane, a zawodnicy wrócili do domów. Od tamtego momentu sytuacja w szeregach "Azzurrich" była napięta, a w grudniu z posadą szkoleniowca Napoli pożegnał się Carlo Ancelotti.

Nowym trenerem ekipy z Neapolu został Gennaro Gattuso, który momentalnie nie odmienił wyników Napoli, ale jego pozytywny wpływ na drużynę jest już zauważalny. Piłkarze dali o nim znać zwłaszcza podczas meczu z Interem. Pomimo szybko straconego gola, udało im się przetrwać zmasowane ataki oponentów i ostatecznie doprowadzić do wyrównania.

"Stara Dama" zgodnie z przedsezonowymi oczekiwaniami przewodzi w tabeli Serie A i gdyby nie zawieszenie rozgrywek ze względu na pandemię, miałaby nadal okazję do gry w Lidze Mistrzów.

Wielu kibiców klubu zarzucało Sarriemu, że Juventus nie prezentuje wybitnego stylu gry, jednak urodzonemu w Neapolu szkoleniowcowi, nie można odmówić skuteczności.

W tym sezonie Juventus miewa jednak problemy w starciach z silnymi zespołami. Turyńczycy dwukrotnie przegrywali w meczach z Lazio i ulegli w minionym spotkaniu przeciwko Napoli. Również ostatnie spotkanie z Milanem nie było zbyt porywające w ich wykonaniu.

Dla drużyny z Piemontu mecz będzie także szansą na rewanż za przegrany finał w 2012 roku. Wówczas "Azzurri" pokonali Juve po trafieniach Edinsona Cavaniego i Marka Hamšíka.

Włoskie media typują, że na boisku zobaczymy jedynie Piotra Zielińskiego. Zdaniem "La Gazzetty" Arkadiusz Milik i Wojciech Szczęsny rozpoczną spotkanie na ławce rezerwowych.

Polski pomocnik cieszy się dużym zaufaniem włoskiego szkoleniowca. Przed spotkaniami półfinałów włoskie media twierdziły, że Napoli ogłosi przedłużenie umowy z nim i Driesem Mertnesem, jednak póki co do tego nie doszło.

Ewentualna wygrana będzie wyjątkowa także dla Belga. W poprzednim meczu udało mu się zdobyć 122. trafienie dla "Azzurrich" i został tym samym najskuteczniejszym zawodnikiem w historii klubu. 

Zobacz więcej doniesień o Serie A

PA

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje