Reklama

Reklama

Parma - AC Milan. Wygrana rzutem na taśmę! "Ibra" z czerwoną kartką

Po bardzo emocjonującym starciu AC Milan pokonał Parmę 3-1! Ekipa z Mediolanu przypieczętowała wygraną w samej końcówce meczu, a z powodu czerwonej kartki boisko musiał opuścić Zlatan Ibrahimović.

Już od ośmiu minionych kolejek piłkarze AC Milan mają problem, aby powrócić do znakomitej formy z początku sezonu. Drużyna Stefano Piolego miesza ostatnio wygrane z remisami oraz porażkami, przez co Inter coraz mocniej rozsiada się na fotelu lidera Serie A. 

Parma pomimo zmiany właściciela i przejęcia klubu przez Kyle'a Krausego nadal nie może złapać wiatru w żagle. Coraz więcej wskazuje na to, że Amerykanin będzie musiał budować klub, łącząc to z walką o ponowny awans do Serie A. 

Starcie o wiele lepiej rozpoczęło dla graczy Milanu. W 8. minucie Zlatan Ibrahimović sprytnie opanował piłkę w okolicy pola karnego i zagrał do Ante Rebicia. Napastnik "Rossonerich" dobrze obrócił się z futbolówką i oddał strzał w samo okienko bramki Luigiego Sepe.

Goście kontrolowali przebieg meczu, co potwierdzili tuż przed przerwą. Po składnej akcji Milanu Theo Hernandez zagrał piłkę do Francka Kessiego, a ten pewnie dopełnił formalności. 

Zobacz Interia Sport w nowej odsłonie

Reklama

Sprawdź!

Parma o wiele lepiej rozpoczęła natomiast drugą część. W 55. minucie Juraj Kucka oddał efektowny strzał przewrotką, a pędząca piłka poszybowała tuż ponad poprzeczką. 

Sytuacja Milanu zrobiła się bardzo słaba kilka minut później. Ibrahimović zobaczył bowiem czerwoną kartkę po tym jak... obraził sędziego. Gra w osłabieniu odbiła się na gościach i błyskawicznie Parma trafiła do siatki. 

Co zrobił Zlatan Ibrahimović? Szwed został ukarany czerwoną kartką!

W 66. minucie meczu Kucka posłał precyzyjną piłkę z głębi boiska. Ta trafiła do Graziana Pelle, który zagrał ją głową wzdłuż linii bramkowej, a Riccardo Gagliolo umieścił ją w siatce. 

Po straconej bramce długo z murawy nie podnosił się bowiem Gianluigi Donnarumma, a klubowi lekarze opatrywali jego dłoń. Finalnie Włoch pozostał na boisku. 

Z każdą kolejną minutą gra gospodarzy wyglądała coraz lepiej. W doliczonym czasie gry groźny strzał głową oddał Mattia Bani, jednak minimalnie chybił. Niewykorzystana okazja zemściła się błyskawicznie. Diogo Dalot wykorzystał błąd Chaki Traore i po chwili zagrał do Rafaela Leao, który nie pomylił się i pokonał Sepe.  

Serie A - wyniki, tabela, strzelcy

PA

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL