Reklama

Reklama

Palermo - AS Roma 2-4 w 7. kolejce Serie A

AS Roma pokonała Palermo 4-2 w spotkaniu 7. kolejki Serie A. W bramce rzymian stał Wojciech Szczęsny. Polak nie zawinił przy traconych golach.

Szczęsny wrócił do bramki Romy we wtorek na mecz Ligi Mistrzów z BATE Borysów. Pauzował z powodu kontuzji palca odniesionej w meczu z Barceloną. Polak zagrał słabo, zawinił przy jednym z goli, ale utrzymał miejsce w składzie.

Roma prowadziła już od 2. minuty. Alessandro Florenzi zagrał prostopadle z pierwszej piłki do Miralema Pjanicia. Ten delikatnie podciął piłkę i pokonał bramkarza Palermo Stefano Sorrentino.

11 minut później było już 0-2. Pjanić uderzał zza pola karnego, ale nie trafił czysto w piłkę. Futbolówka trafiła pod nogi Florenziego, który pewnym strzałem pod poprzeczkę podwyższył prowadzenie.

W 28. minucie Roma miała już trzy bramki przewagi. Gervinho poradził sobie z dwoma rywalami i z 15 metrów uderzył w okienko.

Szczęsny skapitulował w 58. minucie. Alberto Gilardino dostał dalekie podanie w pole karne. Perfekcyjnie przyjął piłkę, minął obrońcę i płaskim strzałem z sześciu metrów zdobył bramkę dla Palermo. 

W doliczonym czasie gry padły jeszcze dwie bramki. W 91. minucie nadzieje Palermo na punkty odżyły po trafieniu głową Giancarlo Gonzaleza, który strzałem tuż przy słupku z ośmiu metrów nie dał szans Szczęsnemu. Błyskawicznie odpowiedział Gervinho. Iworyjczyk w sytuacji sam na sam sprytnym strzałem zewnętrzną częścią stopy pokonał golkipera gospodarzy.

Roma po zwycięstwie awansował na trzecie miejsce w tabeli.

Zobacz raport meczowy

Reklama

Palermo - AS Roma 2-4

Serie A - tabela, wyniki, terminarz, strzelcy

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL