Reklama

Reklama

  • 1 .SSC Napoli (32 pkt.)
  • 2 .AC Milan (32 pkt.)
  • 3 .Inter Mediolan (28 pkt.)
  • 4 .Atalanta Bergamo (25 pkt.)
  • 5 .AS Roma (22 pkt.)
  • 6 .Lazio Rzym (21 pkt.)
  • 7 .ACF Fiorentina (21 pkt.)
  • 8 .Juventus Turyn (21 pkt.)

Niedoszły gwiazdor AC Parma zamordował matkę i siostrę

Do olbrzymiej tragedii doszło na przedmieściach włoskiej Parmy, gdzie Solomon Nyantakyi zamordował nożem swoją 43-letnią matkę oraz 11-letnią siostrę. Sprawcą zbrodni jest piłkarz, który jeszcze niedawno był nadzieją AC Parmy, grającej wówczas w Serie A. Jak twierdzą jego znajomi - od pewnego czasu 21-letni Ghańczyk zmagał się z depresją.

Ciała zamordowanej siostry oraz matki odnalazł po przyjściu z pracy brat Solomona, Raymond. To co zobaczył opisuje jako makabryczny widok - po ścianach mieszkania spływała krew, a na podłodze znajdowała się olbrzymia czerwona kałuża.

Nyantakyi, który po zdarzeniu zniknął, natychmiast stał się głównym podejrzanym. Gdy został aresztowany przez mediolańską policję, natychmiast przyznał się do popełnionej zbrodni.  Zeznał, iż zabił siostrę i matkę za pomocą kuchennego noża. Motywy jego działania nie są jeszcze znane, ale wśród jego znajomych panuje przekonanie, że Solomon cierpi na problemy psychiczne.

Reklama

- Z jego zachowania w juniorskich drużynach Parmy można było wywnioskować, że ma jakieś problemy. Jednak nigdy, podkreślam - nigdy, nawet nie podniósł głosu w kłótni z kolegami - mówi były trener zawodnika Cristiano Lucarelli.

21-letni Ghańczyk uchodził za jednego z najzdolniejszych piłkarzy Parmy grających w Primaverze (najwyższym juniorskim szczeblu rozgrywkowym we Włoszech). Kilkukrotnie znalazł się nawet w kadrze meczowej podczas rozgrywek Serie A, lecz nie zadebiutował w pierwszej drużynie. Po bankructwie klubu w 2015 roku, Nyantakyi wpadł w złe towarzystwo, co tylko pogorszyło jego stan psychiczny.

- Wiedziałem, że zmaga się z depresją, dlatego zaproponowałem mu treningi w moim klubie, Cuoiopelli. Był z nami przez 15 dni, po czym uciekł. Gdy zadzwoniłem, wyznał, że tęskni za rodziną i musiał do nich wrócić... - wyznaje Lucarelli.

Piłkarzowi grozi do kilkunastu lat pozbawienia wolności.

WG

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama