Reklama

Reklama

  • 1 .SSC Napoli (21 pkt.)
  • 2 .AC Milan (19 pkt.)
  • 3 .Inter Mediolan (17 pkt.)
  • 4 .AS Roma (15 pkt.)
  • 5 .ACF Fiorentina (12 pkt.)
  • 6 .Lazio Rzym (11 pkt.)
  • 7 .Juventus Turyn (11 pkt.)
  • 8 .Atalanta Bergamo (11 pkt.)

Napoli SSC. Gennaro Gattuso zadedykował awans zmarłej siostrze

- Awans dedykuję moim rodzicom i siostrze, byliśmy bardzo blisko - stwierdził Gennaro Gattuso po ostatnim meczu Napoli. Ekipa spod Wezuwiusza zremisowała z Interem i dzięki wygranej w dwumeczu zmierzy się z Juventusem w finale Pucharu Włoch. Pierwszy sukces popularny "Rino" zadedykował zmarłej siostrze. Podopiecznymi Gattuso są reprezentanci Polski Piotr Zieliński i Arkadiusz Milik.

Ostatnie miesiące były bardzo ciężkie dla włoskiej piłki nożnej nie tylko ze względu na epidemię koronawirusa. Na początku maja na tętniaka mózgu zmarł zaledwie 19-letni piłkarz Atalanty Bergamo - Andrea Rinaldi. Kilka dni później umarł także zasłużony były szkoleniowiec m.in. Interu Mediolan - Luigi Simoni.

Rodzinna tragedia dotknęła również trenera Napoli - Gennara Gattuso. 2 czerwca włoskie media poinformowały o śmierci jego 37-letniej siostry Franceski. Problemy zdrowotne Włoszki rozpoczęły się w lutym.

Po wygranym przez "Azzurrich" meczu z Sampdorią, popularny "Rino" nie pojawił się na konferencji prasowej i od razu udał się do szpitala zobaczyć się z siostrą, której stan gwałtownie się pogarszał.

Reklama

Włoch dowiedział się o jej śmierci podczas treningu Napoli. Przez ograniczenia związane z epidemią, Gattuso w ostatnich dniach nie mógł odwiedzać jej w szpitalu.

Drużyna z Neapolu w pierwszym meczu po przerwie związanej z koronawirusem, zdołała zremisować z Interem Mediolan, co dało jej awans do finału Pucharu Włoch (w dwumeczu Napoli pokonało Inter 2-1).

Gattuso w pomeczowej rozmowie z telewizją "Rai Sport" zadedykował wynik swojej siostrze.

- Chciałbym bardzo podziękować całemu światu calcio oraz osobom, które były bliskie mnie i mojej rodzinie. Awans dedykuję moim rodzicom i siostrze - byliśmy bardzo blisko - stwierdził "Rino".

Napoli bardzo szybko straciło bramkę. Już w 3. minucie meczu Christian Eriksen wpakował piłkę do siatki, bezpośrednio po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Pomimo początkowej dominacji "Nerazzurrich", piłkarze Gattuso doprowadzili do wyrównania.

- Bardzo dziękuję chłopakom, że sprawili mi tę radość. Jesteśmy zespołem o bardzo dużej jakości, próbowaliśmy wywrzeć presję na przeciwniku, ale wciąż musimy się uczyć. Brakuje nam jeszcze odpowiednich mechanizmów - dodał.

W finale Pucharu Włoch, Napoli zmierzy się z Juventusem. Dla Gattuso będzie to szansa na rewanż za porażkę z 2018 roku. Wówczas "Stara Dama" pewnie rozprawiła się z prowadzonym przez niego Milanem i wygrała 4-0.

- Juventus to drużyna przyzwyczajona do wygrywania, z wielką mentalnością i świetnymi piłkarzami. Czeka nas spore wyzwanie i jeżeli chcemy wygrać, to musimy rozegrać naprawdę znakomity mecz - stwierdził "Rino".

Od sezonu 2014/15 "Stara Dama" niepodzielnie rządziła na krajowym podwórku i cztery razy z rzędu wygrywała mistrzostwo kraju i Coppa Italia. Dominację klubu z Piemontu zdołało przełamać jedynie Lazio, które w ubiegłym roku wygrało Puchar Włoch.

Zobacz relację z półfinałowego meczu Juventusu

Ostatnio w mediach pojawiły się również doniesienia o nowej umowie dla Gattuso. Obecny kontrakt Włocha obowiązuje do czerwca 2021 roku, a włodarze "Azzurrich" mają rzekomo szykować propozycję rocznego przedłużenia.

- Jestem kimś, kto ceni sobie spokojne życie, nie zależmy mi na pieniądzach. Lubię pracować z ludźmi, którzy mnie szanują. W tej chwili znalazłem drużynę, która daje mi możliwość trenowania znakomitych graczy i chcę kontynuować ten projekt - odparł "Rino". 

Zobacz więcej doniesień o Serie A

PA

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje