Reklama

Reklama

  • 1 .AC Milan (0 pkt.)
  • 2 .Atalanta Bergamo (0 pkt.)
  • 3 .Bologna FC 1909 (0 pkt.)
  • 4 .Cagliari Calcio (0 pkt.)
  • 5 .Empoli FC (0 pkt.)
  • 6 .ACF Fiorentina (0 pkt.)
  • 7 .Genoa CFC 1893 (0 pkt.)
  • 8 .Inter Mediolan (0 pkt.)

Milik okradziony po meczu z Liverpoolem. Złodzieje zabrali mu zegarek za 20 tysięcy euro

To była scena jak z filmu gangsterskiego. Arkadiusz Milik wracał do domu po meczu Napoli z Liverpoolem, gdy nagle zajechał mu drogę duży motor i dwie zamaskowane osoby wymusiły na nim oddanie cennego zegarka. Z pomocą pistoletu przystawionego do głowy…

Milik był w środę wieczorem w bardzo dobrym nastroju. Nie tylko jego drużyna wygrała ważne spotkanie w Lidze Mistrzów, ale on sam zebrał też dobre recenzje. Nie przypuszczał, że wszystko skończy się z przygodami, o których chciałby jak najszybciej zapomnieć.

Było około drugiej w nocy, kiedy powrót do domu stał się w jednej chwili dramatyczny. Na drodze w miejscowości Varcaturo, położonej ok. 30 km od Neapolu, pojawiło się nagle dwóch napastników na motorze. Jak donosi dziennik "Il Mattino", największy w Neapolu, jeden z nich szybko zsiadł i przystawiając pistolet do głowy Milika ukradł mu drogocenny zegarek. Gazeta twierdzi, że to Rolex Daytona wart 20 tysięcy euro.

Reklama

Wszystko trwało kilka chwil, po czym sprawcy - w kaskach na głowach, dlatego nie można było ich rozpoznać - uciekli w kierunku Licoli, regionu pod Neapolem, położonego nad morzem.

Dochodzenie w tej sprawie rozpoczęła włoska policja.

- Złodzieje doskonale wiedzieli, kogo napadają - twierdzi włoski dziennikarz Claudio Russo -  Napad miał miejsce w odizolowanym miejscu, bez świadków, a napastnicy nosili kaski. To wszystko jest dowodem zaplanowanej akcji.

- Milik wracał do domu późno, około 2 w nocy. Jeden z napastników przystawił Milikowi pistolet do twarzy i nakazał oddanie drogiego zegarka. o była łatwa akcja, dodatkowo brak kamer utrudnia policji prowadzenie śledztwa. Piłkarz w samochodzie nie był sam, nie wiem jednak czy wracał ze swoją rodziną, czy z przyjaciółmi. Straszne! Piłkarz był w szoku, rano złożył oficjalne zeznania - opisuje Russo.

RP, WG

Dowiedz się więcej na temat: Arkadiusz Milik

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje