Reklama

Reklama

  • 1 .SSC Napoli (24 pkt.)
  • 2 .AC Milan (22 pkt.)
  • 3 .Inter Mediolan (17 pkt.)
  • 4 .AS Roma (15 pkt.)
  • 5 .Lazio Rzym (14 pkt.)
  • 6 .Atalanta Bergamo (14 pkt.)
  • 7 .Juventus Turyn (14 pkt.)
  • 8 .Bologna FC 1909 (12 pkt.)

Maradona podzielił Neapol. Poszło o spektakl

Tego jeszcze nie było. Teatr w Neapolu wystawi spektakl o Diego Maradonie. Polemika na ten temat już podzieliła włoskie miasto.

Maradona podzielił Neapol - tak włoskie media podsumowują polemikę wokół spektaklu o życiu byłego piłkarza, niegdyś zawodnika klubu Napoli, który zostanie wystawiony w tamtejszym teatrze San Carlo 16 stycznia. Bilety w cenie do ponad 300 euro już wyprzedano.

Na deskach historycznego teatru operowego, jednego z najbardziej znanych w Europie, zaprezentowane zostanie przedstawienie-show "Trzy razy 10". Prawa telewizyjne do niego nabyła jedna z komercyjnych stacji. Autorem sztuki jest aktor, reżyser i komik Alessandro Siani. Jej bohater zasiądzie na widowni.

Reklama

Czasy się zmieniają - podkreślają media i zauważają, że na słynnej scenie, na której w przeszłości występowały primadonny i wielcy śpiewacy, wystawiony zostanie - i to tylko raz, jak zapowiedziano - spektakl o jednej z największych i najbardziej kontrowersyjnych legend światowej piłki. Zwraca się uwagę, że zbiega się to w czasie z 30. rocznicą pierwszego mistrzostwa Włoch, zdobytego przez klub Napoli, gdzie grał wówczas Maradona.

Bilety w cenie od 66 do 330 euro rozeszły się natychmiast.

Podczas gdy w teatrze trwają przygotowania do tego wyjątkowego, okrytego tajemnicą wydarzenia, w Neapolu i na łamach włoskiej prasy nie ustaje polemika na temat tej inicjatywy. Poparł ją burmistrz miasta Luigi De Magistris, który zasiądzie na widowni. W wywiadzie dla dziennika "La Repubblica" powiedział, że nie widzi w tym żadnego skandalu, bo - jak stwierdził - "Maradona to geniusz piłki".

- Teatr nie powinien reprezentować tylko elit i znakomitości, ale także kulturę ludu - ocenił De Magistris, który jest też prezesem fundacji teatru San Carlo. Jego zdaniem spektakl ten nie będzie "kiczem".

- Nie sądzę, aby Maradona zaczął grać na skrzypcach i dał koncert - dodał burmistrz Neapolu. - Nie uważam - zaznaczył - aby historia i godność teatru San Carlo ucierpiały na tym wydarzeniu.

Odmiennego zdania jest reżyser teatralny Roberto De Simone, który oświadczył w prasie: "To zniewaga dla naszej kultury".

W jego przekonaniu takie przedstawienie w prestiżowym, dostojnym teatrze, który gościł kompozytorów Gioachino Rossiniego i Gaetano Donizettiego oraz wielkich śpiewaków świadczy o "upadku" tego miejsca.

Nie wszyscy zgadzają się z tak radykalnymi opiniami. Mieszkający w stolicy Kampanii antropolog Marino Niola powiedział: "Gdyby Maradona zaczął kopać piłkę o fragmenty scenografii, miałbym wątpliwości. Ale przecież to był artysta w mieście, które w ostatnich 30 latach artystów miało niewielu".

Przed przyjazdem do Neapolu były argentyński piłkarz zwrócił się do mieszkańców miasta za pośrednictwem portalu społecznościowego: "Do zobaczenia w San Carlo, gdzie pokazana zostanie cała miłość, jaką mnie obdarzyliście i którą noszę w sercu".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama